Amerykańscy eksperci opracowali raport, z którego wynika, że latem tego roku czeka nas seria zamachów terrorystycznych - podaje amerykański portal ABCnews.com.
Specjaliści od zwalczania terroryzmu z USA przypuszczają, że najbardziej zagrożone są USA i Europa. Tam planowana jest większość ataków. W dodatku zamachy mogą być równie tragiczne w
skutkach jak te we wrześniu 2001 roku, kiedy samoloty pasażerskie z samobójcami Al-Kaidy na pokładzie uderzyły m.in. w wieże World Trade Center w Nowym Jorku. Informacje te potwierdzają także
niemieccy eksperci.
Źródła są wiarygodne. To one już dwa tygodnie temu informowały Biały Dom, że może dojść do zamachu na szkockim lotnisku Glasgow. Auto wypełnione po brzegi paliwem, które wbiło się w
wejście na terminal, przygotowali islamscy terroryści.
Dlatego Amerykanie już przygotowują się do ewentualnych zamachów. Na wszystkich lotniskach zaostrzono środki bezpieczeństwa. Specjalnie przeszkoleni do tego agenci przeczesują parkingi,
poczekalnie, dworce i lotniska, sprawdzając, czy nie ma tam bomb albo podejrzanie zachowujących się osób. Obowiązuje tzw. pomarańczowy alarm, oznaczający wysokie ryzyko ataku terrorystycznego.
Wyższy jest tylko w Wielkiej Brytanii, gdzie w ostatniej chwili udaremniono dwa ataki.
Sytuacja jest niezwykle poważna. Kiedy raport dotarł do Europy, także nasi sąsiedzi zaczęli się poważnie przygotowywać na wypadek ewentualnych zamachów terrorystycznych. Specjalne środki
ostrożności, podobne do tych w USA, wprowadzono dzisiaj we Włoszech, Hiszpanii, Francji i Niemczech.