Ich działalność przyniosła 40 mln strat. Spalili m.in. nowe osiedle mieszkaniowe w Colorado, parking pełen samochodów u auto-dealera w Oregonie, zakład mięsny i biurowce. Działali w pięciu zachodnich stanach USA. W niemal każdym przypadku podpisywali się pod swoim "dziełem" i ostrzegali przed nowymi atakami.

"Niszcząc czyjąś własność, broniliśmy życia. Wszystko dla zwierząt, ekosystemu i ludzi, bo i człowiek potrzebuje czystego środowiska" - tłumaczy podpalaczka.

Władze federalne uznały jednak podpalenia jako działania o charakterze terrorystycznym, wydłużając tym samym wyroki więzienia i otwierając szansę na umieszczenie w superciężkich więzieniach.

Zieloni boją się siedzieć między największymi zbrodniarzami Ameryki, więc zarówno Chelsea Gerlach, jej narzeczony, jak i dwoje innych skazanych postanowiło przekazać władzy wszystko, co wiedzą o terrorystycznej ekosiatce w USA.