Oskarżony nie przyznał się do żadnego z postawionych mu 17 zarzutów. 13 z nich oddalono. Jednak za te, które mu udowodniono, grozi kara 35 lat więzienia.

Problemy Blacka zaczęły się kilka lat temu. Mniejszościowi udziałowcy należącego do niego imperium prasowego Hollinger - wydawcy m.in. "Daily Telegraph" - odkryli, że 95 proc. zysku spółki płynie na konta kilku członków zarządu.

Wyrok na Blacka ma zapaść 30 listopada.