Dziennik Gazeta Prawana logo

Sabotażysta uszkodził wahadłowiec kosmiczny

13 października 2007, 16:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szaleniec czy wynajęty dywersant? Pracownik amerykańskiej agencji kosmicznej NASA poprzecinał przewody w ważnym komputerze wahadłowca "Endeavour". Prom 7 sierpnia leci na orbitę. NASA nie przekłada terminu.

"Endeavour" już za kilka dni wystartuje z florydzkiego Centrum Lotów Kosmicznych. Na orbicie dobije do międzynarodowej stacji kosmicznej.

"Uszkodzenie jest bardzo oczywiste, łatwe do wykrycia" - mówi Bill Gerstenmaier z NASA. Jego zdaniem jest wystarczająco dużo czasu, by naprawić zniszczenia do planowego terminu startu wahadłowca.

Zniszczony przez sabotażystę komputer miał zbierać i przekazywać dane z czujników na stacji kosmicznej. Jego czujniki przeznaczone są m.in. do badania skutków uderzeń mikrometeorytów. Jednak - według rzecznika NASA Kyle'a Herringa - "Endeavour" może poradzić sobie bez tej maszyny. "Jeśli nie naprawimy komputera w terminie, polecimy bez niego" - mówi Herring.

Według NASA to pierwszy w historii odkryty akt sabotażu misji kosmicznej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj