Dziennik Gazeta Prawana logo

Katastrofa kolejowa w Brazylii

5 listopada 2007, 23:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kiedy pędzący pociąg osobowy uderzył z impetem w skład stojący na torze, rozległ się wielki huk. Ściany wykolejonych wagonów wyginały się jak plastelina, a ludzie przeraźliwie krzyczeli ze strachu. W tej katastrofie na przedmieściach Rio de Janeiro zginęło osiem osób, a 60 jest rannych.

Ta tragedia mogła być dużo większa, bo pociągiem osobowym jechało około 850 pasażerów. Skład był rozpędzony, bo zgodnie z planem powinien mieć przed sobą pustą drogę. Jednak nagle przed maszynistą wyrósł inny skład. Po prostu stał pusty na torach. Było za późno na wyhamowanie. W katastrofie zginęło osiem osób, a 60 trafiło do szpitali.

Akcja ratownicza rozpoczęła się natychmiast po zderzeniu. Pasażerom pociągu podmiejskiego pomagało kilkuset ratowników. Do niektórych ofiar było bardzo trudno dotrzeć, bo zniszczone wagony stały się dla ludzi pułapką. Na szczęście ratownicy mieli ze sobą specjalistyczny sprzęt. "Musieliśmy użyć palników do rozcinania boków wagonów w celu dostania się do uwięzionych ludzi" - powiedział szef strażaków z Rio de Janeiro, Pedro Machado.

Na razie nie wiadomo, dlaczego pusty pociąg stał na torze, po którym jechał skład pełen ludzi. Według brazylijskich kolejarzy, powinien być przetoczony na sąsiednią bocznicę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj