Wszystko wydarzyło się pod miasteczkiem Tossiat we wschodniej Francji, niedaleko granicy szwajcarskiej. Pociąg TGV jechał z Paryża do Genewy. Właśnie się rozpędzał, kiedy na jego drodze ni stąd, ni zowąd pojawiła się ciężarówka.

Na ratunek było już za późno. Pociąg wbił się w auto. Kierowca ciężarówki zginął na miejscu. Uderzenie było tak silne, że rannych jest kilku pasażerów TGV. Do szpitala trafił także maszynista.