Dziennik Gazeta Prawana logo

Putin: Opozycja słusznie dostaje "pałką po łbie"

30 sierpnia 2010, 13:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
File photo shows Russian President Vladimir Putin R watching a launch,18 February 2004 at the Artic cosmodrome in Plesetsk. Russia has frozen its participation in a key arms control treaty that limits the deployment of military forces in Europe, the Kremlin announced 14 July 2007. President Vladimir Putin signed a decree halting Russias application of the 1990 Conventional Forces in Europe CFE arms control treaty due to exceptional circumstances ... broaching on the security of the Russian Federation, the statement said.   AFP PHOTO  MAXIM MARMUR
File photo shows Russian President Vladimir Putin R watching a launch,18 February 2004 at the Artic cosmodrome in Plesetsk. Russia has frozen its participation in a key arms control treaty that limits the deployment of military forces in Europe, the Kremlin announced 14 July 2007. President Vladimir Putin signed a decree halting Russias application of the 1990 Conventional Forces in Europe CFE arms control treaty due to exceptional circumstances ... broaching on the security of the Russian Federation, the statement said. AFP PHOTO MAXIM MARMUR/Inne
Władimir Putin obiecywał już czeczeńskim terrorystom, że dopadnie ich nawet w "kiblu". Teraz w równie mocnych słowach zwraca się do opozycji. Szef rosyjskiego rządu uważa, że jego przeciwnicy polityczni tylko prowokują władzę, więc zasługują na to, by dostawać "pałką po łbie".

Putin wyznał też, że informacja o drugim procesie nad byłem szefem koncernu naftowego Jukos Michaiłem Chodorkowskim była dla niego niespodzianką. Dał także do zrozumienie, że poważnie myśli o powrocie na Kreml, oznajmiając, iż wyborami prezydenckimi w 2012 roku jest zainteresowany bardziej, niż ktokolwiek inny.

Szef rządu podkreślił, że na przeprowadzenie masowej manifestacji wymagana jest zgoda władz. "Otrzymałeś? Idź i protestuj. Jeśli nie - nie masz prawa. A jeśli wychodzisz (na ulice), nie mając prawa, to dostawaj pałką po łbie" - powiedział. Od marca 2009 roku opozycja usiłuje zorganizować na Placu Triumfalnym, w centrum Moskwy, akcję w obronie prawa do zgromadzeń, zapisanego w artykule 31. konstytucji Federacji Rosyjskiej. Próby takie podejmuje w ostatnim dniu każdego miesiąca liczącego 31 dni. Swoją inicjatywę nazwała Strategią 31.

Władze nie wyrażają zgody na te manifestacje i wysyłają przeciwko opozycjonistom siły specjalne milicji OMON, które za każdym razem brutalnie rozprawiają się z protestującymi, zatrzymując po kilkadziesiąt lub nawet sto kilkadziesiąt osób. Kolejna taka manifestacja planowana jest na wtorek. Tym razem władze kazały ogrodzić Plac Triumfalny, twierdząc, że rusza tam budowa podziemnego parkingu. Jednak rosyjskie media ustaliły, że nie ma jeszcze nawet projektu takiej inwestycji.

Według Putina, jeśli opozycja rzeczywiście chce coś powiedzieć, skrytykować władze, to może to zrobić w inny sposób, za pośrednictwem mediów. "Można się wypowiedzieć za rogiem toalety publicznej, a usłyszy to cały świat, bo będą tam kamery" - powiedział. Zdaniem rosyjskiego premiera, opozycji zależy jednak na prowokowaniu władz, by mogła mówić, że depczą one prawa człowieka.

O drugim procesie nad Chodorkowskim szef rządu też - jak twierdzi - dowiedział się z opóźnieniem. "Gdy dowiedziałem się o drugim procesie, bardzo się zdziwiłem; zapytałem, co to za proces, przecież on już swoje odsiaduje. Jeśli jednak proces taki trwa, to oznacza to, iż z punktu widzenia prawa jest taka potrzeba. To nie ja prowadzę tę sprawę" - powiedział Putin.

Stworzony przez Chodorkowskiego Jukos był swego czasu jednym z największych koncernów naftowych w Rosji. W 2003 roku popadł jednak w konflikt z Kremlem, który miał mu za złe m.in. wspieranie opozycji. Chodorkowski został aresztowany. Oskarżono go o oszustwa gospodarcze, w tym niepłacenie podatków. W 2005 roku został skazany na osiem lat łagru. W 2006 roku wysunięto wobec niego nowe zarzuty, za które grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności.

Pytany o wybory prezydenckie w 2012 roku, Putin dał do zrozumienie, że poważnie myśli o starcie. "Jestem zainteresowany tymi wyborami bardziej, niż ktokolwiek inny. Najważniejsze, aby problem 2012 roku nie zepchnął nas z drogi stabilnego rozwoju" - oznajmił. Premier powiedział również, że przeanalizował swoje 10 lat u sterów Rosji i nie znalazł żadnego błędu. Wystąpił też w obronie instytucji "następcy", oceniając, iż jest ona zgodna z zachodnimi tradycjami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj