Dziennik Gazeta Prawana logo

Oszczędności wystarczyłoby im najwyżej na pięć dni

14 października 2010, 12:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Od kwietnia Wielka Brytania wprowadza podatek dla imigrantów
Od kwietnia Wielka Brytania wprowadza podatek dla imigrantów/Inne
Co trzeci Brytyjczyk, gdyby stracił pracę, nie byłby w stanie utrzymać się z odłożonych pieniędzy dłużej niż pięć dni - twierdzą specjaliści z jednego z największych banków na Wyspach, HSBC. Problem w tym, że wyspiarzom po prostu nie opłaca się oszczędzać.

Trzech na dziesięciu Brytyjczyków na nieprzewidziane sytuacje życiowe takie jak utrata pracy ma odłożone mniej niż 249 funtów (ok. 1250 zł), a co trzeci w ogóle nie ma oszczędności. 249 funtów to średnia płaca netto za okres 5 dni. Doradcy finansowi sugerują, że na niespodziewane zdarzenia losowe i duże nieprzewidziane wydatki trzeba mieć w zapasie równowartość zarobków za okres 3 miesięcy.

W przypadku utraty pracy tylko co piąty ankietowany poradziłby sobie ze spłatą długu hipotecznego, czynszu lub innymi wydatkami. 36 proc. badanych przyznaje, że w takiej sytuacji byliby zależni od świadczeń socjalnych. 22 proc. polegałoby na zarobkach pracującego współmałżonka lub partnera.

Najmniej przygotowani na życiowe perturbacje są młodzi ludzie w wieku 25-34 lat. 41 proc. w tej grupie wiekowej ma mniej niż 249 funtów oszczędności.

Według badań HSBC, kobiety są w gorszym położeniu od mężczyzn: 20 proc. nie ma w ogóle oszczędności, 13 proc. ma zaoszczędzone mniej niż 249 funtów. W przypadku zwolnienia z pracy 30 proc. kobiet byłoby uzależnionych od zarobków mężczyzn, z którymi mieszkają.

W przypadku mężczyzn 17 proc. jest bez oszczędności, 9 proc. dysponuje mniejszą niż 249 funtów sumą oszczędności, zaś 15 proc. w razie utraty pracy musiałoby sięgnąć do kieszeni żony lub partnerki.

Według HSBC, Brytyjczycy nie są przygotowani na nieprzewidziane sytuacje życiowe w obecnie trudnej sytuacji gospodarczej. Z ostatnich danych wynika, że bez pracy jest 2,45 mln Brytyjczyków, ale zdaniem ekspertów bezrobocie znacznie wzrośnie z powodu cięć rządowych wydatków.

Usprawiedliwieniem niskich oszczędności Brytyjczyków jest to, że oszczędzanie przy obecnych rekordowo niskich stopach procentowych (główna stopa procentowa od półtora roku to ledwie 0,5 proc.) zwyczajnie się nie opłaca, a większy sens ma zaciąganie długu, bo jest nisko oprocentowany.

Dodatkowo Brytyjczyków na różny sposób zachęca się do wydawania pieniędzy, ponieważ w zwiększonych wydatkach konsumpcyjnych postrzega się sposób na ożywienie gospodarki. Zwyżka VAT-u od stycznia oznacza, że za to, czego nie kupi się teraz, trzeba będzie w przyszłości zapłacić więcej.

Najbardziej sprawdzoną formą oszczędzania w Wielkiej Brytanii była i jest nadal nieruchomość.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj