Dziennik Gazeta Prawana logo

Rozłam w jemeńskiej armii. Prezydent: Większość ludzi mnie popiera

21 marca 2011, 17:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Protesty w Jemenie
Protesty w Jemenie/AP
Prezydent Jemenu Ali Abd Allah Salah oświadczył w poniedziałek, że "większość ludzi" go popiera. Nawiązał do wcześniejszych doniesień o przyłączeniu się do opozycji kilkudziesięciu oficerów armii i urzędników państwowych - podała oficjalna agencja Saba.

"Duża większość jemeńskiego ludu stoi po stronie bezpieczeństwa, stabilizacji i konstytucyjnej praworządności. A ci, którzy wzywają do chaosu, przemocy, nienawiści i sabotażu stanowią jedynie nieznaczną mniejszość" - oświadczył prezydent w obecności delegacji wysokich rangą urzędników w Sanie.

Jak poinformowała następnie Rada Obrony Narodowej, jemeńska armia nie zawaha się działać przeciwko wszelkim zagrożeniom konstytucji. "Siły zbrojne nie zawahają się wypełnić swych obowiązków (...) i stawić czoła planom zamachu na demokrację i konstytucję oraz pogwałceniu bezpieczeństwa państwa i obywateli" - głosi komunikat.

Kilkudziesięciu oficerów jemeńskiej armii zdecydowało w poniedziałek o przyłączeniu się do akcji protestu przeciwko prezydentowi. Jak poinformował zbuntowany generał Naser Ali Szuaibi, do opozycyjnego ruchu postanowiło przystać sześćdziesięciu oficerów, pochodzących z prowincji Hadramaut na południowym wschodzie kraju.

W stolicy Jemenu, Sanie, dziesiątki oficerów armii ogłosiły, że przyłączają się do ruchu kontestacji przed stołecznym uniwersytetem. Doniesienia nadeszły wkrótce po oświadczeniu jednego z głównych dowódców armii, generała Alego Mohsena, o tym, że przeszedł na stronę opozycji.

Z funkcji ambasadora Jemenu w Syrii oraz z członkostwa w partii prezydenckiej, Powszechnym Kongresie Ludowym, zrezygnował Abdel-Wahhab Tawaf, również popierając opozycję. Także główny przywódca plemienny, szejk Sadek al-Ahmar, wezwał prezydenta Salaha do ustąpienia.

Fala demonstracji w Jemenie została zainspirowana podobnymi wystąpieniami m.in. w Tunezji i Egipcie, które doprowadziły do ustąpienia przywódców tych krajów: Zina el-Abidina Ben Alego i Hosniego Mubaraka.

Salah, będący u władzy od 32 lat, zapowiedział, że odejdzie w 2013 roku, kiedy skończy się jego kadencja. Zapowiedział, że nie będzie próbował przekazać władzy synowi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj