Dziennik Gazeta Prawana logo

Emiraty wynajęły najsłynniejszego najemnika świata

16 maja 2011, 14:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Najemnicy Blackwater w Iraku
Najemnicy Blackwater w Iraku/AP
Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich potwierdziły, że przyjmują do służby w siłach zbrojnych cudzoziemskich najemników. Wcześniej prasa doniosła, że podpisano kontrakt z założycielem osławionej firmy Blackwater na utworzenie zagranicznego batalionu w ZEA.

Armia ZEA poinformowała w oświadczeniu wydanym w poniedziałek, że "wszystkie zobowiązania sił zbrojnych i podmiotów gospodarczych są zgodne z międzynarodowym prawem i odpowiednimi konwencjami".

Jak wynika z komunikatu firma R2 (Reflex Responses), którą stworzył założyciel Blackwater Erik Prince, została zatrudniona w celach udzielenia siłom zbrojnym ZEA "wsparcia operacyjnego, w zakresie planowania i szkolenia". Nie podano jednak szczegółów dotyczących umowy, ani liczby zatrudnionych najemników.

Blackwater była największą z prywatnych firm ochroniarskich zatrudnianych przez USA w Iraku. Firma była wplątana w kilka skandali, szczególnie w tragiczny incydent w Bagdadzie z września 2007 roku. Agenci Blackwater chroniący wtedy dyplomatów amerykańskich zastrzelili co najmniej 14 niewinnych ludzi, biorąc ich - jak twierdzili - za terrorystów. Władze Iraku nazwały incydent "masakrą".

W niedzielę "New York Times" poinformował, że dotarł do dokumentów, z których wynika, że nowa firma Erika Prince'a podpisała z władcą emiratu Abu Zabi szejkiem Chalifą ibn Zajedem an-Nahajanem kontrakt na stworzenie oddziału specjalnego. Kontrakt opiewa na 529 mln dolarów.

Jak wynika z dokumentów, zadaniem składającego się docelowo z 800 zagranicznych najemników batalionu będzie m.in. prowadzenie operacji specjalnych, dbanie o bezpieczeństwo wewnętrzne kraju i ochrona rurociągów naftowych oraz drapaczy chmur przed atakiem terrorystycznym.

Według "NYT", decyzję o zatrudnieniu najemników podjęto przed falą niepokojów społecznych, która w ostatnich miesiącach przeszła przez kraje arabskie, w tym państwa sąsiadujące z ZEA, takie jak Bahrajn czy Oman.

W samych ZEA nie doszło do poważnych antyrządowych demonstracji. Większość ludności ZEA to pracownicy zagraniczni.

Od czasu incydentu z 2007 roku Erik Prince sprzedał firmę Blackwater, która w tym czasie zmieniła już nazwę na Xe Services.

Według osób zatrudnionych w przeszłości przez firmę, a także przedstawicieli amerykańskich władz, które cytuje "NYT", w tajnych obozach w ZEA od połowy 2010 roku szkoleni są m.in. żołnierze z Kolumbii i RPA.

Szkolenia prowadzili emerytowani członkowie amerykańskiej armii, niemieckich i brytyjskich oddziałów specjalnych oraz francuskiej Legii Cudzoziemskiej.

Według "NYT" Erik Prince nalegał, by nie zatrudniano muzułmanów, ponieważ "nie można na nich liczyć, by zabijali innych muzułmanów".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj