Zabójca, który w
piątek zastrzelił 85 osób na wyspie Utoya niedaleko Oslo,
prowadził ogień przez blisko półtorej godziny, a potem dał się
bez oporu aresztować - poinformował na sobotniej konferencji
prasowej p.o. szefa norweskiej policji Sveinung Sponheim.
Według niego, śledztwo skupia się obecnie na wyjaśnieniu, czy zabójca działał w pojedynkę, czy też wspólnie z innymi osobami dopuścił się zamachu bombowego na budynki rządowe w Oslo oraz masakry na wyspie.
Sponheim potwierdził, że według dotychczasowych ustaleń w wybuchu w stolicy zginęło siedem osób, a w strzelaninie na Utoya 85. Ponieważ kilka osób uznaje się nadal za zaginione, łączna liczba ofiar może w najgorszym wypadku sięgnąć 98.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane