Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy o Palikocie: Polski klaun

7 października 2011, 12:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Janusz Palikot na Paradzie Równości
Janusz Palikot na Paradzie Równości/Shutterstock
Niemcy ostro oceniają Janusza Palikota. Ich zdaniem to polski klaun, który jest mieszanką Berlusconiego i Stańczyka. Może on jednak odegrać ważną rolę - zdaniem niemieckich mediów, bez jego partii Tusk może nie stworzyć rządu.

Janusz Palikot, którego kariera jeszcze rok temu wydawała się skończona, może odgrywać ważną rolę po niedzielnych wyborach parlamentarnych w Polsce - pisze w piątek dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Niemiecka gazeta nazywa polityka "polskim klaunem"."FAZ" opisuje kontrowersyjną działalność Palikota w przeszłości i przypomina, że opuścił on Platformę Obywatelską. "Teraz Palikot powraca, założył własną partię i odnosi sukcesy" - pisze "FAZ". I dodaje: "Po wyborach w niedzielę Tusk może być na niego zdany, by utworzyć rząd przeciwko prawicy".

"Palikot ma międzynarodowe wzorce. Z jednej strony jest trochę jak włoski premier Silvio Berlusconi, bo startował jako multimilioner i przedsiębiorca (...). Z drugiej strony uosabia on bardzo polski archetyp - przenikliwie dowcipnego i śmiertelnie poważnego błazna Stańczyka na dworze króla Zygmunta w XVI wieku" - pisze niemiecki dziennik.

Według korespondenta gazety tajemnicą sukcesu Palikota jest to, że wykazał się właściwym instynktem w zeszłym roku po katastrofie smoleńskiej i pogrzebie prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Wawelu. "W tamtych tygodniach, gdy telewizja od rana do nocy pełna była różańców i kadzideł, światło dzienne ujrzały jednocześnie skrywane od lat antyklerykalne nastroje na lewicy, a także przede wszystkim wśród już nie całkiem chrześcijańskiego młodego pokolenia w Polsce (....). Palikot dostrzegł wówczas swoją szansę" - ocenia "FAZ", dodając, że polityczna lewica, która w każdym innym kraju mogła skanalizować te nastroje, w Polsce jest trwale zdyskredytowana przez komunizm i korupcję.

Palikot "powiedział wówczas, że gdzie się nie obejrzy, to na oficjalnych uroczystościach widzi tylko +grube brzuchy biskupów+, ale teraz należy poważnie zabrać się do budowy świeckiego państwa: opodatkować Kościół, nauczać w szkole wychowania seksualnego zamiast religii, dopuścić potępianą przez Kościół metodę in-vitro, a przede wszystkim skończyć z +tchórzostwem wobec krzyża+" - pisze niemiecki dziennik.

I ocenia, że premier Tusk bez przekonania odrzuca w wywiadach możliwość, że po wyborach będzie musiał dogadać się z Palikotem, dawnym "nadwornym błaznem". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj