Dziennik Gazeta Prawana logo

Breivik przed sądem. Zaczęło się od zaciśniętej pięści i uścisków rąk

16 kwietnia 2012, 08:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Anders Behring Breivik
Anders Behring Breivik zaciśniętą pięścią przed sądem w Oslo/PAP/EPA
Przyznał się, że zabił, ale nie żałuje i nie zamierza przepraszać. Zamordował 77 osób, mnóstwo ranił. Do więzienia może trafić maksymalnie na 21 lat. O ile sąd potwierdzi jego poczytalność. W Oslo ruszył proces mordercy z wyspy Utoya, Andersa Breivika.

Anders Breivik pojawił się w sądzie ubrany w czarny garnitur i krawat. Patrzył w obiektywy aparatów fotograficznych i kamer, prezentując wciągniętą rękę i pięść. W swoim wcześniejszym manifeście oświadczył, że gest ten symbolizuje

Potem podeszło do niego kilka osób, z którymi wymienił uściski rąk.

Już gdy otwarto rozprawę, Anders Behring Breivik oświadczył, że nie uznaje norweskich sądów, ponieważ "ich mandat pochodzi od partii politycznych, które popierają wielokulturowość".

Breivik poprawił ponadto sędzię, gdy ta przedstawiła go jako osobę bez zatrudnienia. - oświadczył, dodając, że pisał w więzieniu.

Anders Behring Breivik jest oskarżony o dokonanie 22 lipca 2011 roku zamachu bombowego w stolicy Norwegii oraz masakry na wyspie Utoya, w których zginęło łącznie 77 osób. Breivik przyznał się zarówno do podłożenia bomby jak i do masakry, ale nie uważa, że popełnił przestępstwo; tłumaczył, że chciał zapobiec wielokulturowości i "muzułmańskiej inwazji" w Europie. Breivikowi grozi do 21 lat więzienia, jeśli zostanie ostatecznie uznany za poczytalnego.

Na potrzeby procesu w budynku sądu okręgowego w norweskiej stolicy przygotowano salę mogącą pomieścić kilkaset osób, z oddzielonym szkłem pancernym pomieszczeniem dla oskarżonego. Rozprawa jest transmitowana do 17 innych sądów okręgowych w kraju, dzięki czemu mogą uczestniczyć w niej wszystkie związane ze sprawą osoby. Wśród nich aż 813 ma status poszkodowanych.

O tym, czy Breivik jest winny zarzucanych mu czynów, a jeśli tak, to jaką otrzyma karę, zadecyduje pięć osób: dwóch sędziów zawodowych oraz trzech ławników. Podczas podejmowania decyzji głos sędziego i ławnika ma taką samą wartość. Proces ma potrwać do 22 czerwca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj