Dziennik Gazeta Prawana logo

Francja zabija pakt fiskalny. To koniec umowy?

6 lipca 2012, 07:39
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
francois hollande
Hollande wybija zęby paktowi fiskalnemu /AP
Francja uderza w pakt fiskalny. Nie chce wpisać do konstytucji maksymalnego deficytu, czyli podstawowej zasady unijnej umowy, która miała wyciągnąć Wspólnotę z kryzysu.

Francja uderza w pakt fiskalny za pomocą metody, która w 2005 r. pogrzebała konstytucję europejską. Prezydent Francois Hollande nie zamierza wpisywać do francuskiej ustawy zasadniczej złotej zasady określającej maksymalny poziom deficytu budżetowego. Brak tego zapisu powoduje, że z trudem wynegocjowana umowa międzyrządowa straci pierwotny charakter.

– oświadczył w tym tygodniu Hollande.

Na ostatnim szczycie w Brukseli socjalista zobowiązał się do możliwie szybkiego poddania pod głosowanie francuskiego parlamentu paktu fiskalnego. Jego kluczowym elementem jest zobowiązanie państw strefy euro do ustanowienia złotej zasady poprzez wprowadzenie „stałych i obligatoryjnych przepisów, najlepiej w konstytucji, których ścisłe przestrzeganie jest gwarantowane prawem”.

Niemcy wprowadziły w 2009 r. poprawkę do konstytucji, zgodnie z którą od 2016 roku deficyt strukturalny nie może być większy niż 0,35 proc. PKB, a od 2020 r. landy muszą mieć zrównoważone finanse publiczne. Z kolei w Polsce złota reguła została zapisana w konstytucji już 15 lat temu i ogranicza dług do maksimum 60 proc. PKB.

Takie samo rozwiązanie chciał także przeforsować poprzednik Hollande’a, Nicolas Sarkozy. Ale natrafił na socjalistyczną opozycję. - atakował wówczas szef klubu socjalistów w Zgromadzeniu Narodowym, a obecnie premier Francji Jean-Marc Ayrault.

Zmiana konstytucji wymagałaby zwołania do Wersalu Kongresu (połączonych obu izb parlamentu) i uzyskania większości 3/5 głosów. O tym jednak nie może być mowy, bo zarówno lewe skrzydło Partii Socjalistycznej, jak i postkomunistyczny Front Lewicy nie zgadzają się na zmiany w ustawie zasadniczej, które ograniczą w przyszłości możliwość decydowania o budżecie państwa przez parlament.

Ten warunek Hollande mógłby co prawda ominąć, rozpisując referendum w sprawie zmiany konstytucji. Obawia się jednak, że powtórzy się sytuacja z maja 2005 roku, kiedy Francuzi odrzucili w powszechnym głosowaniu projekt europejskiej konstytucji, także w znacznym stopniu pod naciskiem lewicy.

Aby wyjść z pułapki, prezydent zapowiedział, że zwróci się do Trybunału Konstytucyjnego, w którym zasiada m.in. Nicolas Sarkozy, z zapytaniem, czy założenia paktu fiskalnego może spełnić ustawa organiczna, czyli taka, która tłumaczy jeden z przepisów konstytucji. Chodzi o art. 34, zgodnie z którym . Dla Hollande’a zaleta takiego rozwiązania polega na tym, że ustawy organiczne są przyjmowane zwykłą, a nie konstytucyjną większością głosów. Tyle że w takim samym trybie można je także zmienić. Dlatego nie stanowią żadnej dodatkowej gwarancji stabilności finansowej państwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj