Dziennik Gazeta Prawana logo

Afrykański dyktator składa apelację. Nie chce siedzieć w więzieniu

19 lipca 2012, 20:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
 Były prezydent Liberii Charles Taylor, którego Międzynarodowy Trybunał ONZ ds. Sierra Leone skazał na 50 lat więzienia za zbrodnie wojenne apeluje od wyroku. Dyktator dostał 50 lat, bo trybunał nie miał możliwości wydania wyroku dożywocia.

Obrona Taylora złożyła wniosek o uchylenie wyroku, a treść apelacji podał do wiadomości publicznej Trybunał ONZ. 19 czerwca obrona byłego prezydenta poinformowała, że złoży odwołanie od wyroku. 26 kwietnia Taylor został uznany za winnego wspierania - w zamian za diamenty - rebeliantów z Sierra Leone - przypomina AFP.

Oskarżenie żądało kary 80 lat więzienia, co obrońcy uznali za karę "nadmierną i nieproporcjonalną". Trybunał nie ma możliwości skazywania na karę śmierci, bądź dożywocia. Taylor miał odbyć karę w więzieniu brytyjskim.

Podczas wojny w Sierra Leone zginęło 100-150 tys. ludzi, a w jej trakcie dopuszczono się potwornych zbrodni, z ludożerstwem włącznie. Za głównego winowajcę wojny od zawsze uważano Taylora z sąsiedniej Liberii, który doprowadził do wojny domowej we własnym kraju, a wywołując ją też u sąsiadów, zamierzał rabować ich cenne minerały. W Sierra Leone łupem watażki padły diamenty z tamtejszych łatwo dostępnych i bogatych złóż.

Proces 64-letniego obecnie Taylora toczył się od 4 czerwca 2007 do 11 marca 2011 roku. 26 kwietnia bieżącego roku sędziowie trybunału powołanego przez ONZ i Sierra Leone uznali go za winnego zbrodni wojennych. Podczas procesu Taylor powtarzał, że nie jest winny żadnego z przestępstw, a całą rozprawę uznał za przedstawienie, urządzone na pokaz przez "potężnych tego świata", by zwalić na niego winę za całe zło i odwrócić uwagę od prawdziwych zbrodniarzy.

Taylor przechodzi do historii jako pierwszy od drugiej wojny światowej przywódca państwa, który został osądzony przed międzynarodowym trybunałem. Serbski przywódca Slobodan Miloszević, sądzony za zbrodnie podczas wojen bałkańskich z lat 90., zmarł w areszcie w 2006 roku zanim zapadł wyrok w jego sprawie. Urzędującego prezydenta Sudanu Omara el-Baszira, oskarżanego przez Międzynarodowy Trybunał Karny o wojenne zbrodnie, nikt nie ośmiela się zatrzymać. W areszcie w Hadze na swój proces o wojenne zbrodnie czeka obalony w zeszłym roku prezydent Wybrzeża Kości Słoniowej Laurent Gbagbo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj