Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef CIA podał się do dymisji. Przez romans

9 listopada 2012, 21:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Logo CIA
Niespodziewana dymisja szefa CIA /Shutterstock
Jeden z najsłynniejszych amerykańskich generałów, który odniósł sukces w Iraku a potem został szefem CIA, niespodziewanie podał się do dymisji. Jej oficjalną przyczyną jest uwikłanie się Davida Petraeusa w romans. 

Petraeus poinformował w piątek, że poprzedniego dnia złożył dymisję na ręce prezydenta Baracka Obamy i została ona przyjęta. "Podjąłem niezwykle złą decyzję, wdając się w romans pozamałżeński" - napisał generał w liście do prezydenta. Wiadomość wywołała szok w Waszyngtonie. Petraeus spędził w związku ze swoją żoną Holly 37 lat - pobrali się zaraz po ukończeniu studiów i mają dwoje dorosłych dzieci. Zdrady małżeńskie uważane są za szczególne ryzyko, jeżeli dopuszczają się ich funkcjonariusze wywiadu, gdyż partnerem ukrytego związku może się okazać osoba działająca na zlecenie obcego państwa.

W komentarzach po decyzji Petraeusa pojawiły się jednak także opinie, że za jego dymisją mogą się kryć inne przyczyny. Analityczka z telewizji CNN powiedziała, że ". Petraeus to jeden z najbardziej szanowanych wyższych wojskowych w USA. Był dowódcą wojsk amerykańskich w Iraku, potem szefem Centralnego Dowództwa, a następnie dowódcą wojsk w Afganistanie. W obu krajach był głównym autorem strategii "surge" - wzmocnienia sił i współpracy z wybranymi frakcjami miejscowych sił oraz ludnością - która w Iraku przyniosła sukces i pozwoliła na wycofanie wojsk USA z tego kraju.

Jako szef CIA od wiosny tego roku Petraeus był m.in. zaangażowany w kontrowersje wokół ataku na konsulat USA w Bengazi, w którym zginął ambasador USA w Libii i trzech innych Amerykanów. Agenci CIA w Libii starali się przyjść z pomocą oblężonym w placówce dyplomatom. Obowiązki Petraeusa w CIA przejął tymczasowo Michael Morell. Petraeus podkreślił, że jego dymisja "nie miała nic wspólnego" ze sprawą Bengazi i Biały Dom nie wywierał na niego presji, aby ustąpił ze stanowiska.

Rezygnacja generała stawia w niewygodnym położeniu administrację. Po wyborach Obama zamierzał wymienić część swego gabinetu, ale nie było mowy o CIA. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj