Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd nie zgodził się na zawieszenie kary aktywistce Pussy Riot

16 stycznia 2013, 21:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jedna ze skazanych aktywistek Pussy Riot prosiła o zawieszenie kary - chciała być na wolności, do czasu aż jej syn skończy 14 lat. Sędziowie odrzucili wniosek kobiety.

Wokalistka Pussy Riot nie wyjdzie na wolność. Tak zdecydował sąd w miasteczku Bieriezniki.  Marija Alochina prosiła o tymczasowe zawieszenie odbywania kary, do czasu ukończenia 14 lat przez jej syna. Sędziowie wniosku nie uwzględnili i rosyjska piosenkarka wróciła do kolonii karnej. Odsiaduje tam wyrok 2 lat łagru za zaśpiewanie w cerkwi pieśni „Bogarodzico przegoń Putina”.

- powiedziała przed sądem Marija Alochina. Kobieta dodała, że nie ma za co przepraszać. Dziennikarze portalu Gazieta.ru poinformowali, że sąd w Bierieznikach działał pod presją urzędników. Sama Alochina twierdzi, że w kolonii karnej jest represjonowana. W innej kolonii karnej, taki sam wyrok, odsiaduje jej koleżanka Nadieżda Tołokonnikowa. Trzeciej piosenkarce Jekaterinie Samucewicz sąd zamienił odsiadkę na wyrok w zawieszeniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj