W Strasburgu przed Wielką Izbą Trybunału Praw Człowieka odbyła się rozprawa dotycząca skarg złożonych przez rodziny zamordowanych w Katyniu. Była to ostatnia konfrontacja stron przed ogłoszeniem wyroku, którego należy się spodziewać w najbliższych miesiącach. Orzeknie go 17 sędziów.

Reklama

Polscy prawnicy reprezentujący rodziny oraz polski rząd systematycznie obalali argumenty strony rosyjskiej. Podkreślili, że już w Norymberdze było wiadomo, czym jest zbrodnia wojenna oraz że nie ulega ona przedawnieniu. Przypomnieli, że to przedstawiciele Związku Radzieckiego nalegali wtedy, by ukarać odpowiedzialnych za zbrodnię katyńską. Tyle, że próbowali oskarżać o nią Niemców.

Obecnie zmiana kwalifikacji zbrodni, objęcie przedawnieniem i nieskutecznie prowadzone śledztwo dowodzą, że Rosja nie chce ujawnienia prawdy i ukarania winnych. Także twierdzenie strony rosyjskiej, iż nie ma nowych informacji, jest nieprawdziwe. Polscy obrońcy przekonywali, że w materiałach przekazanych w 2002 roku przez Ukrainę są nowe elementy, których nie znali wcześniej nawet polscy historycy.

Zwracając się do Trybunału podkreślili, że była to niezwykła zbrodnia, która nigdy nie powinna ulec przedawnieniu, dlatego wyrok, jaki zapadnie w Strasburgu, będzie miał znaczenie dla naszej najnowszej historii. Adwokaci prosili o szybkie ogłoszenie decyzji ze względu na wiek skarżących.