Benedykt XVI nie potrafił umiejętnie zarządzać Kościołem katolickim - uważa były watykanista włoskiego dziennika "La Repubblica" Marco Politi. Wczoraj, po niemal ośmiu latach pontyfikatu Benedykt XVI abdykował i przeszedł na emeryturę. Wyjechał z Watykanu do letniej rezydencji w Castel Gandolfo. Były papież tłumaczył decyzję o ustąpieniu brakiem sił i podeszłym wiekiem. Eksperci nie wykluczają jednak, że powodem rezygnacji były także nękające Watykan skandale oraz walki wewnętrzne hierarchów.

Marco Politi w rozmowie z Polskim Radiem podkreślił, że Joseph Ratzinger, choć jest wielkim teologiem i myślicielem, okazał się słabym przywódcą i nie potrafił poradzić sobie z problemami Kościoła.

Zbyt wiele było kryzysów podczas jego pontyfikatu. Kryzys z islamem, powtarzające się kryzysy ze światem żydowskim, kryzys wśród samych katolików, z powodu zbliżenia z lefebrystami, kryzys w podejściu do skandali pedofilii. Wreszcie ostatni kryzys tego pontyfikatu, który najprawdopodobniej przyspieszył jego decyzje o dymisji, czyli Vatileaks. Przez cały pontyfikat odczuwane było pęknięcie pomiędzy intelektualnymi przymiotami tego człowieka i jego niezdolnością do tego, ażeby być dobrym sternikiem - powiedział Marco Politi w rozmowie z Polskim Radiem.

Joseph Ratzinger został wybrany papieżem 19 kwietnia 2005 roku, niemal trzy tygodnie po śmierci Jana Pawła II. Nowego papieża powinniśmy poznać w marcu.