Dziennik Gazeta Prawana logo

Internauci pod stałym nadzorem służb. Tak szpieguje Rosja

2 września 2013, 07:56
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kreml Moskwa Rosja
Kreml Moskwa Rosja/Shutterstock
Amerykańskie próby szpiegowania internautów, są niczym w porównaniu z kontrolą sieci przez rosyjskie służby. Wystarczy jedno słowo funkcjonariusza, by dostawca usług natychmiast udostępnił wszystkie dane. Nie trzeba nawet decyzji sądu. Bezpieczni są tylko ci, których konta leżą na zachodnich serwerach.

Rosja może się pochwalić własnym systemem inwigilacji internetu, choć nie tak wydajnym, jak ujawniony dzięki staraniom Edwarda Snowdena amerykański PRISM. Działający od lat 90. system inwigilacji elektronicznej nazywa się SORM i służy zarówno do kontrolowania własnych obywateli, jak i mieszkańców państw byłego ZSRR. Rosyjscy funkcjonariusze mają przy tym większe uprawnienia niż ich amerykańscy koledzy.

System SORM to w istocie dwa różne programy. SORM-1 pozwala na podsłuchiwanie rozmów telefonicznych, zaś SORM-2 odpowiada za śledzenie internautów. Z dobrodziejstw systemu może korzystać aż osiem instytucji, od Federalnej Służby Bezpieczeństwa po celników i wywiad wojskowy. Prawo zobowiązuje przy tym firmy hostingowe do współpracy z funkcjonariuszami. Muszą one na własny koszt kupować potrzebną aparaturę pod rygorem utraty licencji na działalność.

Podobnie jak w USA, i w Rosji inwigilację można rozpocząć dopiero po uzyskaniu nakazu sądowego. - mówił „Moskowskim Nowostiom” znawca rosyjskich służb Andriej Sołdatow (wystarczy więc słowo funkcjonariusza). Od 2010 r. nakaz sądowy nie jest też potrzebny, jeśli przeciwko danej osobie toczy się co najmniej postępowanie przygotowawcze. Wszystko to sprawia, że w ciągu 6 ostatnich lat liczba telefonicznych i e-mailowych podsłuchów wzrosła dwukrotnie do 540 tys. Statystyki nie uwzględniają inwigilacji obcokrajowców.

Najbardziej narażone są portale, których serwery znajdują się w Rosji. - komentuje Sołdatow. O ile więc mogą one buszować po kontach na portalu Wkontaktie, o tyle użytkownicy Facebooka czy Twittera, mających serwery przede wszystkim w USA, są pod tym względem bezpieczni. Być może to tylko kwestia czasu. Po ujawnieniu rewelacji Snowdena deputowani zaproponowali, by zmusić amerykańskie portale społecznościowe do przeniesienia części serwerów do Rosji, tak by dane 17 mln rosyjskich użytkowników były przechowywane właśnie na nich. Służby miałyby wówczas do nich dostęp. Projekt ustawy ma zostać ogłoszony jeszcze tej jesieni. Stoi za nim nie byle kto, bo Siergiej Żelezniak, wiceprzewodniczący Dumy z ramienia prokremlowskiej Jednej Rosji.

Oczywiście służby mogą w ten sam sposób inwigilować także mieszkańców byłych republik sowieckich, chętnie korzystających z Runietu (rosyjskiej części internetu). W takich serwisach, jak Wkontaktie, Odnokłassniki czy Mail.ru, znajduje się 30 mln kont należących do Ukraińców i kilka milionów – do Białorusinów. W lipcu 2011 r. administracja Wkontaktie, najpewniej po interwencji rosyjskich służb, zlikwidowała liczącą 200 tys. użytkowników białoruską grupę , grupującą tamtejszą opozycję.

- zapewnia w rozmowie z DGP ppłk Igor Korotczenko, szef pisma „Nacyonalnaja oborona”. Co więcej - jak dowodzi z kolei Andriej Sołdatow - Rosja nie jest krajem tranzytowym dla światowych światłowodów, co istotnie utrudnia ekspansję kremlowskich służb. Tymczasem Białoruś, Kazachstan, Kirgistan i Ukraina korzystają z rosyjskich technologii w tym zakresie i tworzą własne, wzorowane na rosyjskim, programy cyfrowej inwigilacji obywateli. W ten sposób władze tych państw chcą się zabezpieczyć przed powtórką arabskiej wiosny, w której główną rolę odegrały właśnie media społecznościowe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj