Dziennik Gazeta Prawana logo

Pod dyktando Unii już nie tylko banany, ale i woda w sedesie

7 listopada 2013, 06:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Pod dyktando Unii już nie tylko banany, ale i woda w sedesie
Shutterstock
Za parę lat może się okazać, że jabłka będące naszym hitem eksportowym nie są już jabłkami, bo są za mało okrągłe, a kiełbasa może nosić taką nazwę tylko wówczas, gdy będzie miała odpowiednią długość i szerokość oraz kolor. Tak bowiem może zadecydować Unia Europejska, która coraz śmielej ingeruje w to, co i jak ma być produkowane na jej terenie, co może być sprowadzane oraz sprzedawane.

W ten sposób stara się zazwyczaj zadbać o swój interes lub wpływy do budżetu wybranych krajów, co nie zawsze służy dobru konsumentów. Bo jak inaczej rozumieć normę na zakrzywienie ogórka oraz banana, wynoszącą  w przypadku ostatniego poniżej 27 mm na 14 cm? To nic innego jak przyzwolenie na to, by banany do Unii przywozili jedynie Francuzi ze swoich dawnych kolonii oraz wyeliminowanie ich głównego konkurenta w postaci bananów Chiquita pochodzących z Ameryki Południowej.  

Z podobnego powodu marchewka została owocem - chodziło o to, by portugalska konfitura mogła być dalej dotowana. Ślimaki zaś zostały rybą, by z funduszy mogli korzystać Francuzi. Potem pojawił się pomysł, by kury w klatkach stały pazurami do przodu. Rozważano również, jakie powinny być wymogi dotyczące sposobu ustawiania drabiny, a nawet limit dotyczący wielkości produkowanych prezerwatyw.

Na tym jednak absurdy się nie kończą. Można wręcz powiedzieć, że przybierają na sile i wkraczają w coraz to nowe gałęzie przemysłu, jak oświetleniowy czy AGD. Tym razem jednak, jak deklaruje Bruksela, celem tych regulacji jest ochrona środowiska i portfeli konsumentów. Przykładów nie trzeba daleko szukać. W 2007 r. Bruksela zdecydowała, że mieszkania będzie można oświetlać wyłącznie energooszczędnymi żarówkami. Dzięki temu przeciętne unijne gospodarstwo zaoszczędzi rocznie 25-50 euro. Nie wyliczono jednak, ile zyskają na tym firmy specjalizujące się w produkcji energooszczędnych żarówek.

Potem pojawił się zakaz sprzedaży termometrów rtęciowych, bo stare, wyrzucone na śmietnik, są zdaniem urzędników, bardzo niebezpieczne dla ekosystemu. Z drugiej jednak strony taki termometr starczał na kilkanaście, a nawet i na kilkadziesiąt lat. Nowe elektroniczne, które mają je zastąpić, są nie tylko bardziej wadliwe, ale dużo droższe. Znowu pojawia się więc pytanie, kto na tym faktycznie zyskał. Bo na pewno nie konsument, który teraz nie dość że więcej płaci za termometr, to coraz częściej go kupuje. A tym samym coraz więcej tego sprzętu trafia na wysypiska śmieci.

Wreszcie przykłady z ostatnich dni. Pierwszym są odkurzacze, których maksymalna moc ma spaść od 2014 r. do 1600 W, a od 2017 r. do 900 W, czyli nawet trzykrotnie w porównaniu do obecnie sprzedawanych modeli. Pewnie będzie ciszej, wątpliwe, by było czyściej, a na pewno będzie drożej. Taka decyzja nie pozostanie bez wpływu na ceny ekologicznych urządzeń. Firmy będą musiały wydać pieniądze na opracowanie nowej technologii produkcji, dzięki której urządzenia wytarzane według nowych zaleceń będą tak samo wydajne jak dotychczasowe. Dotyczy to w dużej mierze polskich firm, które rocznie produkują milion odkurzaczy. 

Niemal pewne jest, że wzrosną ceny sprzętu o dużej mocy - tego, który ma zostać wycofany z rynku. Tak zresztą stało się ze 100-watowymi żarówkami, których cena podskoczyła, gdy Bruksela zabroniła ich używać. – – komentuje Wojciech Konecki, dyrektor generalny CECED, zrzeszenia producentów AGD.

Czy tak się też stanie z sedesami? Według ostatnich doniesień Unia, chce uregulować także to, ile wody mogą zużywać pisuary i sedesy, które mają być uznane za przyjazne środowisku, a tym samym nosić znaczek eko.  

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj