Dziennik Gazeta Prawana logo

W Mariupolu giną ludzie, a UE wyraża "żal" wobec Putina

9 maja 2014, 22:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mariupol, Ukraina: prorosyjscy separatyści na wiecu
Mariupol, Ukraina: prorosyjscy separatyści na wiecu/PAP/EPA
"Unia Europejska odnotowuje z żalem obecność prezydenta Władimira Putina na defiladzie w Sewastopolu" - tak reaguje unijna dyplomacja na to, co dzieje się na Ukrainie.

Po Stanach Zjednoczonych i NATO, także Unia Europejska krytykuje wizytę Władimira Putina na Krymie. Prezydent Rosji przyleciał do Sewastopola, by odebrać uroczystą paradę wojskową z okazji Dnia Zwycięstwa i spotkać się z weteranami. To jego pierwsza wizyta na Krymie od czasu zaanektowania półwyspu przez Rosję w drugiej połowie marca.

- powiedziała rzeczniczka szefowej unijnej dyplomacji Maja Kocijancic.

Amerykański departament stanu uznał wizytę Putina na Krymie za prowokację. Ponownie przypomniał, że Stany Zjednoczone nie uznały rosyjskiej aneksji ukraińskiego półwyspu.
Rzeczniczka amerykańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Laura Magnuson powiedziała wcześniej, że wizyta prezydenta Rosji na ukraińskim terytorium zaanektowanym przez Moskwę tylko zaostrzy napięcie.

Również sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen uznał wizytę Putina na Krymie za "niestosowną". Ponownie potwierdził też, że nie ma żadnych oznak wycofywania się rosyjskich wojsk znad granicy z Ukrainą - o czy zapewniał sam Putin.

Wcześniej ukraińskie ministerstwo spraw zagranicznych w specjalnym komunikacie wyraziło zdecydowany protest wobec - jak to ujęto - . Ukraiński MSZ podkreślił, że przyjazd Putina na Krym to jawne lekceważenie przez stronę rosyjską ukraińskiego prawa oraz norm prawa międzynarodowego, rażące naruszenie suwerenności Ukrainy oraz złamanie zapisów Karty Narodów Zjednoczonych i umowy o partnerstwie między Ukrainą a Rosją.

Rosja oderwała Krym od Ukrainy, powołując się na wyniki referendum zorganizowanego na półwyspie 16 marca. Moskwa podaje, że za przyłączeniem do Rosji opowiedziało się około 97 procent mieszkańców Krymu, Kijów - że od 15 do 30 procent. W trakcie referendum na półwyspie przebywali rosyjscy żołnierze, którzy przejmowali strategiczne obiekty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj