Ukraina jest gotowa zapłacić za gaz, ale tylko na zasadach rynkowych - tak premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk komentuje groźby Moskwy dotyczące
przerw w dostawach błękitnego paliwa w związku z długiem Kijowa wobec
Gazpromu.
Rosyjski koncern zapowiedział, że Ukraina ma czas do 2 czerwca, by zapłacić swoje rachunki.
Jaceniuk po spotkaniu w Brukseli z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jose Barroso powiedział, że jeśli Gazprom "natychmiast" nie zrewiduje umów gazowych, Ukraina skieruje pozew w tej sprawie do Trybunału arbitrażowego w Sztokholmie.
- powiedział Jaceniuk. Jednocześnie podkreślił, że Rosja musi przestać używać gazu naturalnego jako nowego rodzaju broni.
Kijów uważa, że cena gazu z Rosji powinna kształtować się na poziomie 268 dolarów za tysiąc metrów sześciennych. Gazprom mówi o 485 dolarów. Według wyliczeń koncernu, ukraiński dług wynosi już ponad 3 i pół miliarda dolarów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|