Głównym powodem nasilających się ostatnio ataków na Polaków w Irlandii
Północnej nie są wcale względy narodowościowe czy ekonomiczne - mówi
Polskiemu Radiu ambasador RP w Londynie. Przekonuje, że nasi rodacy z
nie swojej winy padają po prostu ofiarą szerszego konfliktu, jaki od lat
panuje tu pomiędzy katolikami i protestantami.
- przekonuje Witold Sobków.
I dodaje, że imigranci - nie tylko znad Wisły - mimowolnie stają się elementem trwającego tu od dekad konfliktu między katolikami, najczęściej pragnących zjednoczenia z Irlandią - a protestantami, w większości chcących żyć pod rządami Londynu.
- dodaje dyplomata.
Rozmówca Polskiego Radia podkreśla, że sprawą intensywnie zajmują się nasz konsulat w Edynburgu oraz honorowy konsul w Irlandii Północnej, Jerome Mullen. Ambasador również wysłał list do władz Północnej Irlandii z prośbą o zapewnienie naszym rodakom bezpieczeństwa.
Ambasada otrzymała błyskawiczną, nieformalną jeszcze odpowiedź z zapewnieniem, że w zagrożonych konfliktem rejonach kraju zwiększona zostanie liczba policjantów. - mówi Sobków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zobacz
|