Znicze i kwiaty przed ambasadą Republiki Francuskiej w Warszawie. <BR><BR> Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami. / PAP / Leszek Szymaski
Reklama
<b>Bronisław Komorowski </b>przekazał Francuzom wyrazy solidarności w związku z zamachem na redakcję tygodnika "Charlie Hebdo". Prezydent wpisał się też do księgi kondolencyjnej w ambasadzie Francji w Warszawie. W krótkim wystąpieniu Bronisław Komorowski zapewnił, że Polska będzie wspierać Francję i inne kraje w walce z terroryzmem. <BR><i>Jesteśmy z Francją nie tylko myślami i wyrazami współczucia, ale także w naszej twardej woli przeciwdziałania wszelkim działaniom terrorystycznym w Europie i na świecie</i> - zaznaczył.<BR> Prezydent przyznał, że "z ogromnym niepokojem" śledzi wydarzenia z Francji. Jednocześnie wyraził nadzieję, że zamach na "Charlie Hebdo" był tylko jednorazowym aktem przemocy i nie dojdzie do kolejnych ataków. / PAP / Leszek Szymaski
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami. / PAP / Leszek Szymaski
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami. / PAP / Leszek Szymaski
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami. / PAP/EPA / STR
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami. / PAP/EPA / STR
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami. / PAP/EPA / ANGELO CARCONI
"Wszyscy jesteśmy Charlie"- takie hasło na czarnym tle widnieje na pierwszej stronie jednej z głównych, francuskojęzycznych gazet w Belgii "La Libre Belgique" . Dziennikarze podkreślają, że atak na dziennikarzy redakcji tygodnika satyrycznego w Paryżu to zamach na podstawowe wartości demokracji. Redaktor naczelny dziennika "La Libre Belgique" Francis Van de Woestyne nazwał wczorajsze zdarzenie "nowym 11 września". / PAP/EPA / OLIVIER HOSLET
Po zamachu w Paryżu komentatorzy w niemieckich gazetach piszą o znaku ostrzegawczym dla Francji. Podkreślają, że wolna prasa nie może dać się zastraszyć. Komentator "Sueddeutsche Zeitung" ostrzega, że zamach w Paryżu może wpędzić francuskie społeczeństwo w głęboki kryzys. Nieufność do muzułmanów będzie jeszcze większa. Sytuację pogarsza do tego kryzys gospodarczy we Francji. Komentator "Frankfurter Allgemeine Zeitung" pisze, że wczorajszy zamach dotknął niewielką francuską gazetę, ale wymierzony był w całą wolną prasę. Więcej, był wypowiedzeniem wojny całemu wolnemu światu. Ale - jak czytamy - nie można pozwolić na to, aby ludzie z karabinami decydowali o tym co wolno mówić, pisać, myśleć i rysować. Byłby to koniec wolnego i otwartego społeczeństwa. Prasa nie może dać się zastraszyć - pisze komentator „Frankfurter Allgemeine”. Na znak solidarności z redakcją Charlie Hebdo niektóre niemieckie gazety wydrukowały dziś karykatury Mahometa. / PAP/EPA / PAULZINKEN
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami. / PAP/EPA / Remko de Waal
Reklama
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami. / PAP/EPA / Remko de Waal
Brytyjska prasa poświęca wiele stron wczorajszemu zamachowi w Paryżu, dokładnie, minuta po minucie opisując jego przebieg i reakcje świata. Wszyscy znani brytyjscy satyrycy-karykaturzyści przyłączyli się też do francuskiej kampanii "Je sui Charlie", publikując rysunki urągające zabójcom. "Atak na wolność", "Zamach na demokrację", "Barbarzyństwo"" - tak brytyjskie gazety kwitują na pierwszych stronach wypadki w Paryżu. Popularny satyryk Matt publikuje w "Daily Telegrafie" swój rysunkowy komentarz - jeden zamaskowany dżihadysta z kałasznikowem ostrzega drugiego przed drzwiami redakcji "Charlie Hebdo": "Uważaj, mogą mieć pióra!" "Independent" cytuje najbardziej znanego muzułmańskiego pisarza, Salmana Rushdiego, który sam o mało nie przypłacił życiem swej powieści "Szatańskie wersety". <i>Ten religijny totalitaryzm wywołał śmiercionośną mutacją w sercu islamu</i> - podkreśla. / PAP/EPA / FACUNDO ARRIZABALAGA
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami. / PAP/EPA / MAURIZIO GAMBARINI
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami. / PAP/EPA / JESUS DIGES
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami. / PAP/EPA / NIELS AHLMANN OLESEN
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami. / PAP/EPA / NIELS AHLMANN OLESEN
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami. / PAP/EPA / JOERG CARSTENSEN
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami. / PAP/EPA / SIMRU HAZAL CIVAN
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami. / PAP/EPA / SEDAT SUNA