Pamięć ofiar ataku na redakcję tygodnika "Charlie Hebdo" uczczono na cały świecie. W
instytucjach europejskich w Brukseli flagi zostały opuszczone do połowy
masztu. O minutę ciszy poproszono pracowników Komisji, Rady i
Parlamentu Europejskiego oraz brukselskich korespondentów. Podczas
środowego zamachu zginęło dwanaście osób, w tym kilku znanych
rysowników, a jedenaście zostało rannych.
Znicze i kwiaty przed ambasadą Republiki Francuskiej w Warszawie.
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami.
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami.
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami.
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami.
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami.
"Wszyscy jesteśmy Charlie"- takie hasło na czarnym tle widnieje na pierwszej stronie jednej z głównych, francuskojęzycznych gazet w Belgii "La Libre Belgique" .
Dziennikarze podkreślają, że atak na dziennikarzy redakcji tygodnika satyrycznego w Paryżu to zamach na podstawowe wartości demokracji.
Redaktor naczelny dziennika "La Libre Belgique" Francis Van de Woestyne nazwał wczorajsze zdarzenie "nowym 11 września".
Po zamachu w Paryżu komentatorzy w niemieckich gazetach piszą o znaku ostrzegawczym dla Francji. Podkreślają, że wolna prasa nie może dać się zastraszyć.
Komentator "Sueddeutsche Zeitung" ostrzega, że zamach w Paryżu może wpędzić francuskie społeczeństwo w głęboki kryzys. Nieufność do muzułmanów będzie jeszcze większa. Sytuację pogarsza do tego kryzys gospodarczy we Francji.
Komentator "Frankfurter Allgemeine Zeitung" pisze, że wczorajszy zamach dotknął niewielką francuską gazetę, ale wymierzony był w całą wolną prasę. Więcej, był wypowiedzeniem wojny całemu wolnemu światu. Ale - jak czytamy - nie można pozwolić na to, aby ludzie z karabinami decydowali o tym co wolno mówić, pisać, myśleć i rysować. Byłby to koniec wolnego i otwartego społeczeństwa. Prasa nie może dać się zastraszyć - pisze komentator „Frankfurter Allgemeine”.
Na znak solidarności z redakcją Charlie Hebdo niektóre niemieckie gazety wydrukowały dziś karykatury Mahometa.
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami.
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami.
Brytyjska prasa poświęca wiele stron wczorajszemu zamachowi w Paryżu, dokładnie, minuta po minucie opisując jego przebieg i reakcje świata. Wszyscy znani brytyjscy satyrycy-karykaturzyści przyłączyli się też do francuskiej kampanii "Je sui Charlie", publikując rysunki urągające zabójcom.
"Atak na wolność", "Zamach na demokrację", "Barbarzyństwo"" - tak brytyjskie gazety kwitują na pierwszych stronach wypadki w Paryżu. Popularny satyryk Matt publikuje w "Daily Telegrafie" swój rysunkowy komentarz - jeden zamaskowany dżihadysta z kałasznikowem ostrzega drugiego przed drzwiami redakcji "Charlie Hebdo": "Uważaj, mogą mieć pióra!"
"Independent" cytuje najbardziej znanego muzułmańskiego pisarza, Salmana Rushdiego, który sam o mało nie przypłacił życiem swej powieści "Szatańskie wersety".
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami.
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami.
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami.
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami.
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami.
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami.
Czwartek na mocy prezydenckiego dekretu jest we Francji dniem żałoby narodowej. Na żądanie premiera Vallsa minutę ciszy przestrzegały wszystkie instytucje administracji państwowej. Nie kursowały także środki transportu komunikacji miejskiej. Flagi państwowe będą do soboty opuszczone do połowy masztu i przewiązane czarnymi wstęgami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane
Zobacz
|