Dziennik Gazeta Prawana logo

Pentagon: Zbombardowanie szpitala w Afganistanie to nie zbrodnia wojenna, tylko błąd

29 kwietnia 2016, 20:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pentagon
Pentagon/Shutterstock
Pentagon odrzucił zarzuty, że zbombardowanie przez USA w ub. roku szpitala w Kunduzie na północy Afganistanu prowadzonego przez Lekarzy bez Granic było zbrodnią wojenną. Według specjalnego raportu, do ataku doszło po serii błędów.

- powiedział szef Centralnego Dowództwa USA generał Joseph Votel, prezentując raport dziennikarzom.

- powiedział generał.

- podkreślił. Dodał, że szpital znajdował się na liście obiektów, które nie mogą być atakowane, ale żołnierze, którzy atak przeprowadzili, nie mieli do tej listy dostępu.

Właściwym celem ataku przeprowadzonego przez samolot AC-130 miał być ośrodek dowodzenia talibów znajdujący się ok. 400 metrów dalej. Opierając się tylko na fizycznym opisie budynków, załoga przeprowadziła atak, mimo że nie widziała tam żadnych oznak działalności nieprzyjaciela. Żadnemu członkowi personelu wojskowego nie postawiono zarzutów karnych w związku z udziałem w operacji. 16 wojskowym wymierzono kary dyscyplinarne. Według wysoko postawionych źródeł wojskowych jest wśród nich generał, a wielu z nich to żołnierze sił specjalnych.

AP zaznacza, że mimo nieskierowania żadnej sprawy do sądu wojskowego, w wielu przypadkach nagana z wpisaniem do akt albo zawieszenie kończą karierę wojskową.

Według Lekarzy bez Granic amerykańskie naloty na szpital w Kunduzie miały miejsce 3 października między godz. 2 i 3 nad ranem, w 15-minutowych odstępach. W czasie ataków w szpitalu przebywało ponad 100 pacjentów. Zginęły 42 osoby. Jeszcze w trakcie nalotu lekarze dzwonili do amerykańskiego dowództwa z informacją, że są atakowani z powietrza. W tym czasie trwały zaciekłe walki sił afgańskich z talibami, którzy wówczas kontrolowali miasto.

Już w listopadzie ub. roku strona amerykańska podała, że atak na szpital był "ludzką pomyłką". Lekarze bez Granic odrzucają te tłumaczenia, twierdząc, że wojska USA dopuściły się wielu zaniedbań, i domagają się międzynarodowego śledztwa w sprawie incydentu. Po ataku ta organizacja humanitarna zakończyła działalność w Kunduzie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj