Dziennik Gazeta Prawana logo

Kim jest domniemany zamachowiec z Berlina? Wyjechał z Tunezji jako nastolatek, siedział w więzieniu

21 grudnia 2016, 20:44
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Anis Amri, poszukiwany przez policję domniemany zamachowiec z Berlina
Anis Amri, poszukiwany przez policję domniemany zamachowiec z Berlina/PAP/EPA
Tunezyjczyk podejrzewany o przeprowadzenie zamachu w Berlinie, gdzie zginęło 12 osób, wyemigrował nielegalnie z Tunezji siedem lat temu i siedział we włoskim więzieniu - podaje tunezyjskie Radio Mosaique. Za zatrzymanie terrorysty Niemcy oferują nagrodę.

Informacje te uzyskano od jego ojca i źródeł w tunezyjskich siłach bezpieczeństwa.

Radio na swoich stronach internetowych podało, że według sił bezpieczeństwa podejrzanym o przeprowadzenie zamachu jest Anis Amri z miejscowości Oueslatia w środkowej Tunezji. Ma cztery siostry i brata. Siedział trzy lub cztery lata we włoskim więzieniu, oskarżony o podpalenie szkoły. Ojciec podejrzewanego powiedział, że syn rok temu wyjechał do Niemiec.

Za aresztowanie Anisa Amriego niemieckie władze oferują do 100 tys. euro nagrody.

Prokuratura, która go poszukuje, opisuje go jako 24-letniego mężczyznę przeciętnego wzrostu i wagi, o czarnych włosach i piwnych oczach.

9728364-anis-amri-poszukiwany-przez-policje.jpg
Anis Amri, poszukiwany przez policję domniemany zamachowiec z Berlina

Zawiadomienie wydane w środę ostrzega, że Amri może być "niebezpieczny i uzbrojony", i wzywa obywateli do przekazywania informacji policji.

Szef niemieckiego MSW Thomas de Maiziere podkreślił w parlamencie, że Amri jest podejrzewanym, a nie na pewno sprawcą zamachu, i zapewnił o prowadzeniu wielokierunkowego dochodzenia.

Według władz niemieckich Amri, posługujący się co najmniej sześcioma nazwiskami i trzema narodowościami, do Niemiec przyjechał w lipcu 2015 roku, złożył podanie o azyl, które odrzucono w czerwcu. Niemcy nie odesłali go jednak do Tunezji, która od miesięcy utrzymywała, że nie jest on jej obywatelem. Dopiero w środę, przez przypadek, Tunezja uznała, że Amri jest jednak jej obywatelem i wystawiła dokument podróży umożliwiający jego wydalenie - podały niemieckie władze. Tunezyjskie MSW i MSZ pytane przez agencję AFP nie skomentowały tych doniesień.

- powiedział szef MSW we władzach kraju związkowego Nadrenia Północna-Westfalia Ralf Jaeger. Dodał, że policja już wcześniej wszczęła przeciwko niemu dochodzenie, podejrzewając, że Amri szykuje poważne przestępstwo.

Uznany przez władze Nadrenii Północnej-Westfalii za groźnego dla bezpieczeństwa imigrant podejrzewany był o planowanie włamania w celu zdobycia środków na zakup broni automatycznej, która mogła być później wykorzystana do zamachu. Obserwacja podejrzanego nie wykazała jednak przygotowań do akcji mogącej zagrozić strukturom państwa - tłumaczył prokurator, cytowany przez agencję dpa.

Z pozyskanych od agentów informacji wynikało, że Amri może być zamieszany w handel narkotykami w berlińskim parku Goerlitzer Park - jednym z głównych punktów miasta, gdzie narkomani zaopatrują się w środki odurzające. Tunezyjczyk brał też udział w bójce, która uznana została przez policję za konflikt wśród dilerów. Ze względu na brak przesłanek wskazujących na przygotowywanie włamania obserwację zakończono we wrześniu.

Poszukiwany porwał 40-tonową ciężarówkę z polskimi numerami i wjechał nią w poniedziałek wieczorem w tłum na jarmarku świątecznym w Berlinie. W zamachu zginęło 12 osób, a 49 zostało rannych. W szpitalach na oddziałach intensywnej terapii przebywa nadal 12 ciężko rannych osób.

9728396-anis-amri-poszukiwany-przez-policje.jpg
Anis Amri, poszukiwany przez policję domniemany zamachowiec z Berlina
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj