Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef MSZ Rosji oskarżył władze Polski i Litwy o "rusofobiczne" działania

6 czerwca 2017, 20:41
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Siergiej Ławrow
Siergiej Ławrow/Shutterstock
Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow oskarżył we wtorek władze Polski i Litwy o - jak to ujął - "działania rusofobiczne", powołując się na zawieszenie przez Polskę małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim i budowę ogrodzenia na granicy litewsko-rosyjskiej.

Biuro rzecznika prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych poproszone przez PAP o odniesienie się do wtorkowej wypowiedzi Ławrowa podkreśliło, że

Szef MSZ Rosji o "działaniach rusofobicznych" mówił podczas spotkania z władzami obwodu kaliningradzkiego. Ławrow wskazał, że w obwodzie realizowane są różne projekty w sferze współpracy przygranicznej z Polską i Litwą. Oświadczył następnie, że "mimo rusofobicznych działań władz tych krajów" władze lokalne w regionach sąsiadujących z Kaliningradem dostrzegają, że "mieszkańcy są zainteresowani tym, by nadal utrzymywać kontakty".

Ponadto powiedział, że władze polskie "przerwały umowę o małym ruchu granicznym" i "jakby nie zamierzają anulować tej decyzji". Wskazał też, że strona litewska "zamierza budować mur" na granicy z Rosją.

Biuro rzecznika prasowego MSZ w odpowiedzi przesłanej PAP zaznaczyło, że zawieszenie stosowania umowy o małym ruchu granicznym nie jest jednoznaczne z zamknięciem granicy, a ruch na przejściach granicznych z obwodem kaliningradzkim odbywa się bez przeszkód na podstawie wiz.

- zaznaczyło biuro rzecznika prasowego MSZ.

- dodało.

Litwa rozpoczęła w poniedziałek budowę ogrodzenia na granicy z obwodem kaliningradzkim, które ma ograniczyć nielegalną migrację i przemyt, a także wzmocnić granicę zewnętrzną Unii Europejskiej. Wysokie na dwa metry metalowe ogrodzenie ma powstać na 130-kilometrowym odcinku granicy. Obecnie przebieg granicy pomiędzy Litwą a obwodem kaliningradzkim wyznaczają, oprócz rzeki Niemen, stanowiącej granicę naturalną, jedynie specjalne znaki i pas ziemi o szerokości 13 metrów.

W zeszłym roku w związku ze szczytem NATO i Światowymi Dniami Młodzieży (ŚDM) Polska podjęła decyzję o zawieszeniu od 4 lipca przepisów międzyrządowych umów o małym ruchu granicznym (MRG), w części dotyczącej wjazdu i pobytu na terytorium RP mieszkańców strefy przygranicznej Ukrainy oraz Federacji Rosyjskiej. Po ŚDM przywrócono mały ruch graniczny z Ukrainą, natomiast nie przywrócono go z obwodem kaliningradzkim.

W sierpniu zeszłego roku szef MSWiA Mariusz Błaszczak powiedział, że zawieszenie MRG "spowodowało, że niemożliwe są prowokacje rosyjskie w Polsce". Zadeklarował, że jeżeli zmieni się sytuacja w Rosji, "to oczywiście możemy wrócić do małego ruchu granicznego”.

Następnie wiceminister SWiA Sebastian Chwałek mówił we wrześniu, że "informacje zgromadzone przez polskie służy wskazują na zagrożenie bezpieczeństwa oraz działania, których skutkiem może być destabilizacja w Polsce; podobnie jak miało to miejsce w innych krajach regionu". Jak dodał, "przykładem powyższego mogą być działania podejmowane przez Rosję na Ukrainie przed aneksją Krymu".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj