Jak podało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, od niedzieli wieczór we Wschodniej Gucie na przedmieściach Damaszku zabito 194 osoby, w tym wiele dzieci. We wtorek UNICEF wydał "puste oświadczenie", demonstrując "brak słów", by wyrazić oburzenie. W poniedziałek siły rządowe zbombardowały pięć szpitali - przekazał "The Guardian".
- - powiedział cytowany anonimowo w brytyjskim dzienniku lekarz ze Wschodniej Guty.
Między Srebrenicą a Wschodnią Gutą istnieje wiele podobieństw - wskazuje Tisdall. W 1993 roku ONZ ustanowiła w tej bośniackiej miejscowości strefę bezpieczeństwa, a w 2017 roku Wschodnia Guta włączona została do wyznaczonych przez Rosję, Iran i Turcję stref deeskalacji - przypomina. Jak zaznacza, w obu przypadkach nie zapewniło to bezpieczeństwa cywilom.
Do rebelianckiej enklawy w pobliżu Damaszku wstrzymano dostawy żywności oraz pomocy medycznej, podobnie jak w przypadku Srebrenicy - zauważa Tisdall. Tak jak nikt nie obronił muzułmańskich cywilów podczas ludobójstwa w Bośni, tak nikt nie wspomógł mieszkańców Wschodniej Guty od czasu ofensywy wojsk rządowych w grudniu - dodaje. Jak zaznaczył zachodnie mocarstwa , , a Rada Bezpieczeństwa ONZ .
Uwaga światowych mocarstw skupiona jest na - czytamy w "The Guardian". Państwa rywalizują o kontrolę nad podzielonym na strefy wpływu krajem. Celem USA jest ograniczanie wpływów Iranu, próbującego utworzyć tzw. szyicki półksiężyc rozciągający się od Heratu w Afganistanie po libańską dolinę Bekaa. Dla Turków najważniejsze jest "pokonanie Kurdów", a dla prezydenta Rosji Władimira Putina władza - ocenia Tisdall.
Dla mieszkańców Wschodniej Guty - wskazuje. w przypadku Srebrenicy - ocenia Tisdall i wskazuje, że .
- - powiedział we wtorek Reutersowi specjalny przedstawiciel ONZ ds. Syrii Staffan de Mistura. Nawiązał w ten sposób do bitwy o Aleppo na północy Syrii, która trwała od 2012 do 2016 roku. Według szacunków syryjskich organizacji w wyniku walk o to miasto między siłami rządowymi a rebeliantami zginęło wtedy ok. 30 tys. ludzi.
Najkrwawszy dzień
100 cywilów zabitych tylko w poniedziałek to najkrwawszy bilans jednego dnia wojny we Wschodniej Gucie od początku 2015 roku. W nocy z poniedziałku na wtorek ONZ wezwała syryjską armię do natychmiastowego wstrzymania bombardowań oblężonego regionu, w którym w dramatycznych warunkach przebywa ponad 400 tys. osób. Ani syryjskie armia, ani udzielająca jej militarnego wsparcia Rosja nie komentują intensywnych nalotów na rebeliancką enklawę.
Mająca strategiczne znaczenie dla rebeliantów Wschodnia Guta jest oblegana przez syryjskie wojska rządowe od 2013 roku. Syryjskie siły rządowe wraz z sojusznikami odcięły również drogi, którymi przemycano do oblężonego regionu żywność i leki. W ubiegłym tygodniu do enklawy dotarł pierwszy od końca listopada konwój pomocowy. Poprzedziły go prowadzone od miesięcy starania ONZ.