Lieberman napisał na Twitterze: "Abu Mazen (pseudonim Abbasa - PAP) to podły negacjonista Holokaustu, który napisał doktorat z negowania Holokaustu, a następnie również opublikował książkę o negowaniu Holokaustu. Tak powinien być traktowany. Nie przyjmuję jego przeprosin".
Palestyński przywódca zaznaczył w piątek, że "nie było (jego) zamiarem" urażenie czyichś uczuć i zapewnił o swoim "szacunku wobec judaizmu oraz pozostałych religii monoteistycznych". Abbas potępił również antysemityzm oraz nazwał Holokaust "najbardziej potworną zbrodnią w historii". "Jeśli ludzie, szczególnie ci wyznający judaizm, zostali obrażeni przez moją wypowiedź w Palestyńskiej Radzie Narodowej, to ich przepraszam" - napisano w oświadczeniu wydanym przez biuro Abbasa w Ramallah.
Netanjahu wzywa do potępienia antysemityzmu
Premier Izraela Benjamin Netanjahu oskarżył w środę przywódcę Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa o antysemityzm i negowanie Holokaustu. W poniedziałek Abbas powiedział, że prześladowanie europejskich Żydów było spowodowane ich własnym postępowaniem.
"Wzywam międzynarodową społeczność do potępienia wyraźnego antysemityzmu Abu Mazena (pseudonim Abbasa - PAP) (...)" - napisał na Twitterze Netanjahu. Dodał, że słowa Abbasa to "szczyt ignorancji".
כנראה שמכחיש שואה נשאר מכחיש שואה.
— Benjamin Netanyahu (@netanyahu) 2 maja 2018
אני קורא לקהילה הבינלאומית לגנות את האנטישמיות החמורה של אבו מאזן, שהגיע זמנה לחלוף מן העולם.
Wcześniej rzecznik izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu skrytykował słowa prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa określając je jako "antysemickie i godne pożałowania". Także Liga Przeciwko Zniesławieniu w Nowym Jorku potępiła "antysemickie twierdzenia" Abbasa.
Z kolei mbasador USA w Izraelu David Friedman napisał w środę na Twitterze, że "Abu Mazen sięgnął nowego dna". "Do wszystkich, którzy myślą, że Izrael jest przyczyną tego, że nie ma pokoju - pomyślcie jeszcze raz" - dodał.
W poniedziałkowym przemówieniu w Palestyńskiej Radzie Narodowej Abbas powiedział, że wrogie postawy wobec Żydów w Europie były spowodowane ich "społeczną funkcją", w tym lichwą, a nie religią. Dodał, że "z historii wynika, iż nie ma podstaw dla istnienia ojczyzny Żydów".
Nie po raz pierwszy poglądy palestyńskiego przywódcy na Holokaust wywołały wzburzenie w Izraelu.
W rozprawie studenckiej, którą Abbas napisał na początku lat 80. twierdził, że przed wojną istniał "sekretny związek między nazizmem a syjonizmem" i zdawał się kwestionować liczbę śmiertelnych ofiar wynoszącą 6 mln.
Natomiast w 2003 r. Abbas powiedział: "Holocaust był straszliwą, niewybaczalną zbrodnią przeciwko narodowi żydowskiemu, zbrodnią przeciwko ludzkości, której rodzaj ludzki nie może zaakceptować".