Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski podróżnik zamordowany w Meksyku. Śledczy początkowo twierdzili, że to wypadek

12 maja 2018, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Radiowóz meksykańskiej policji
Radiowóz meksykańskiej policji/Shutterstock
Prokuratura stanu Chiapas podała w piątek, że pochodzący z Niemiec Holger Franz Hagenbusch i Polak, Krzysztof Chmielewski, zostali prawdopodobnie zamordowani na tle rabunkowym. 37-letni podróżnik z Polski zginął od uderzenia tępym narzędziem w głowę.

Szef sekcji zabójstw w prokuraturze stanowej Luis Alberto Sanchez powiedział dziennikarzom, że Polak "prawdopodobnie został uderzony w głowę bardzo twardym przedmiotem i to było silne uderzenie".

W piątek podano pierwsze rezultaty sekcji zwłok. Wykazała ona, że niemiecki kolarz Holger Franz Hagenbusch zginął od strzałów w głowę. Kuli, która spowodowała śmierć 43-latka, nie znaleziono, widać natomiast wyraźnie ślady przejścia kuli przez czaszkę.

Z kolei w przypadku 37-letniego Krzysztofa Chmielewskiego, polskiego podróżnika, z którym kontakt urwał się 19 kwietnia, sekcja wykazała rozległe rany spowodowane ciosem w głowę. Prokuratura uważa, że Europejczycy zostali najprawdopodobniej zamordowani w innym miejscu, a "ich ciała podrzucono w okolice San Cristobal".

Sanchez nie wykluczył, że w przypadku Chmielewskiego cios mógł spowodować oderwanie głowy od korpusu. Zarazem jednak zaznaczył, że mogło do tego dojść z innego powodu.

Ciała podróżników zostały porzucone w pobliżu miasteczka San Cristobal de las Casas. Znaleziono je na dnie 200-metrowej przepaści, ciągnącej się wzdłuż autostrady. Jest to teren zalesiony. Ciała przeleżały w lesie ponad tydzień i były w bardzo złym stanie, gdy je znaleziono. Na ciało Chmielewskiego natrafiono 26 kwietnia, Hagenbuscha - 4 maja.

- - powiedział Sanchez. Brat niemieckiego rowerzysty, Rainer Hagenbusch opublikował jednak w środę na Facebooku zapis, w którym wyjaśnił, że dotarły doń informację, iż "Polak padł ofiarą umyślnej dekapitacji".

Na początku maja prokuratura stanu Chiapas podawała, że przyczyną śmierci obu rowerzystów był prawdopodobnie wypadek. - - miał powiedzieć prokurator Lievano. Jego wypowiedź, którą cytuje AFP, wywołała oburzenie w San Cristobal de las Casas. Setka osób manifestowała przez kilka dni w centrum miasta domagając się prawdy pisze francuska agencja.

Prokurator Sanchez, który zastąpił kilka dni temu prokuratora Arturo Lievano forsującego tezę o wypadku drogowym i prowadzi teraz śledztwo, zaznaczył w wypowiedzi dla AFP, że "konieczne będzie przeprowadzenie jeszcze jednej, dokładniejszej sekcji w przypadku Chmielewskiego".

Morderstwa i porwania są czymś bardzo częstym w Meksyku, ostatnio nasiliły się jeszcze w związku z kampania wyborczą - wskazuje w komentarzu AFP.

Chmielewski przebywał w Meksyku w ramach swojej podróży z Kanady do Argentyny. Hagenbusch przed przyjazdem do Meksyku odwiedził kilka krajów w Ameryce Południowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj