- powiedział polskim dziennikarzom w Strasburgu Weber. Jego zdaniem w ciągu ostatniego roku nastąpił bardzo negatywny proces, zwłaszcza w Polsce, ale również w całej Europie, dotyczący języka polityki, wzajemnego szanowania się czy wypowiadania się o sobie i o instytucjach.
- zaznaczył Weber. W tym kontekście przypomniał również o katowickiej manifestacji "Stop współczesnej Targowicy", podczas której organizatorzy powiesili na symbolicznych szubienicach zdjęcia europosłów PO, którzy zagłosowali za rezolucją Parlamentu Europejskiego ws. praworządności w Polsce. mówił Weber. Śledztwo w sprawie, która miała miejsce listopadzie 2017 roku, wciąż trwa, ale do tej pory nie było żadnego aktu oskarżenia czy postawienia komukolwiek zarzutów.
Szef frakcji Europejskiej Partii Ludowej i jednocześnie kandydat centroprawicy na szefa przyszłej Komisji Europejskiej apelował o pozytywną atmosferę i kulturę polityczną w Polsce. Zastrzegł przy tym, że nie chce przesądzać, czy do tragedii w Gdańsku doprowadziła mowa nienawiści. - ocenił Weber.
Europoseł wyraził też uznanie dla spontanicznie zorganizowanego marszu w Gdańsku, który uczcił zamordowanego prezydenta, pokazując solidarność z jego bliskimi. Jak zaznaczył, we frakcji trwa teraz sprawdzanie, kto będzie mógł zjawić się na sobotnim pogrzebie Adamowicza. Służby prasowe KE przekazały PAP, że ma być na nim komisarz Elżbieta Bieńkowska. Adamowicz został zaatakowany nożem podczas finału WOŚP w niedzielę wieczorem. Samorządowiec trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie w poniedziałek po południu zmarł.