"Dzisiaj odkryto, że około 80 grobów sprofanowano na cmentarzu żydowskim" - poinformowała w komunikacie prefektura Dolnego Renu. Na razie nie podano więcej szczegółów.

Gmina Quatzenheim znajduje się w Alzacji, krainie historycznej, która do 2015 r. była odrębnym regionem administracyjnym. Obecnie Alzacja - a także Szampania-Ardeny i Lotaryngia - wchodzi w skład regionu Grand Est.

We wtorek w całej Francji mają odbyć się manifestacje przeciwko antysemityzmowi. Wiece protestacyjne zapowiedziało 14 partii politycznych, od skrajnej prawicy po populistyczną lewicę, włącznie z centrową formacją prezydenta LREM.

W niedzielę prokuratura w Paryżu powiadomiła, że wszczyna dochodzenie w sprawie słownych napaści i antysemickich inwektyw pod adresem znanego filozofa Alaina Finkielkrauta, których dopuścili się członkowie ruchu "żółtych kamizelek" podczas sobotniego marszu.

Finkielkraut, konserwatywny filozof, pisarz i publicysta, powiedział w wywiadzie dla dziennika "Le Parisien", że na ulicy, w pobliżu swojego domu, zobaczył "żółte kamizelki" i z ciekawości podszedł do grupy demonstrantów, którzy obrzucili go wyzwiskami. Finkielkraut powiedział, że poczuł, iż otoczyła go "nienawiść absolutna".

Wiele telewizyjnych kanałów informacyjnych w Francji pokazało nagranie wideo, na którym demonstranci wykrzykują pod adresem Finkielkrauta: "Brudni syjoniści!", "Francja jest nasza!", "Drań!" i "Spadaj, brudny, gówniany syjonisto!" (Barre toi, sale sioniste de merde).

Sam Finkielkraut powiedział, że nie ma zamiaru wnieść skargi w tej sprawie, ale prokuratura poinformowała, że otwiera śledztwo w sprawie "publicznego znieważenia z powodu pochodzenia, przynależności etnicznej, rasy lub religii".

Prezydent Emmanuel Macron i wielu innych polityków potępiło zachowanie "żółtych kamizelek".

"Syn polskich emigrantów, który został francuskim akademikiem, Alain Finkielkraut, jest nie tylko wybitnym literatem, ale także symbolem tego, co oferuje Republika" - napisał na Twitterze Macron.

"Antysemickie obelgi, którym go poddano, są absolutną negacją tego, kim jesteśmy i co czyni nas wielkim narodem. Nie będziemy ich tolerować" - dodał.

Na wtorek 14 partii politycznych, od skrajnej prawicy po populistyczną lewicę, włącznie z centrową formacją prezydenta LREM, zapowiedziało wiece protestacyjne przeciw antysemityzmowi.