Dziennik Gazeta Prawana logo

Próba ataku na szefa MSZ Finlandii. Napastnik był w stroju prawicowej bojówki

24 marca 2019, 18:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Radiowóz fińskiej policji
Radiowóz fińskiej policji/Shutterstock
Do próby ataku na ministra spraw zagranicznych Finlandii Timo Soiniego doszło w niedzielę podczas jednego ze spotkań przedwyborczych z obywatelami. Napastnik został obezwładniony przez policję – podała fińska agencja informacyjna STT.

Doszło do tego w mieście Vantaa, sąsiadującym z Helsinkami. Sprawą zajmuje się lokalna komenda policji. "Według wstępnych informacji mężczyzna był agresywny i próbował niebezpiecznie zbliżyć się do ministra (...)" - podano w policyjnym komunikacie. Poinformowano, że funkcjonariusze powstrzymali napastnika, co "doprowadziło do starcia fizycznego". Mężczyzna został ujęty i będzie odpowiadał za "stawianie oporu". Przedmiotem dochodzenia będzie także jego zachowanie wobec ministra.

Jak napisała STT, powołując się na relację fotoreportera, na ziemię powalony został mężczyzna ubrany w strój organizacji Soldiers of Odin (żołnierze Odyna), "patriotycznego patrolu ulicznego". Grupa ta, sprzeciwiająca się imigracji, islamizacji oraz globalizacji, powstała w 2015 r. w czasie europejskiego kryzysu migracyjnego, kiedy do Finlandii przybyło ponad 30 tys. migrantów. Głosi, że jej celem jest poprawa poczucia bezpieczeństwa obywateli.

Soini, który na początku marca ogłosił, że nie będzie startował w najbliższych wyborach parlamentarnych 14 kwietnia, po incydencie kontynuował spotkanie z obywatelami. W wiecu udział wzięli także inni politycy reprezentujący różne ugrupowania. Soini należy do centroprawicowej partii Błękitna Reforma. Powstała ona w 2017 r. po rozłamie w eurosceptycznej i antyimigranckiej partii Finowie (PS), którą Soini kierował wcześniej przez 20 lat.

Próba napaści na szefa MSZ to w niedzielę główna informacja w fińskich mediach, które przypominają, że w Finlandii ataki na czołowych polityków zdarzają się rzadko. "Finlandia jest wyjątkowym krajem w tym sensie, że politycy mogą chodzić po ulicach, a wokół parlamentu nie ma drutu kolczastego. Utrzymajmy taką Finlandię w przyszłości. Na sprawy można wpłynąć przez głosowanie, a nie robiąc hałas" - napisał na Twitterze obecny lider PS Jussi Halla-aho.

"Przemocy politycznej nie można akceptować" - skomentował zdarzenie premier Juha Sipila, podkreślając konieczność współpracy "w obronie naszej wspólnej i cennej demokracji".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj