Dziennik Gazeta Prawana logo

Złodziej zaatakował w sądzie swojego adwokata

5 listopada 2007, 23:19
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Podsądny na wózku inwalidzkim zaatakował swojego adwokata. Przed poważniejszym uszkodzeniem obrońcy powstrzymało go kopnięcie prądem z paralizatora ochroniarza sądu w Columbus, stanie Ohio. Prąd przepłynął też przez ciało jednego ze strażników, który dotykał agresywnego mężczyznę akurat w chwili, gdy go obezwładniano.

Adwokat z plastrem na zranionej dłoni, strażnik z drżeniem ręki i podsądny z... pończochą na głowie i szmatą na ustach - wszyscy wrócili do sali sądowej kilka minut po zamieszaniu. Żeby zapobiec kolejnemu atakowi, podsądnego skrępowano dodatkowo pasami.

Wendell Hollingsworth stanął przed sądem za kradzież datków z puszek w parafii kościoła Chrystusa Króla w Columbus. Nie wiadomo, dlaczego mężczyzna zaatakował swojego obrońcę. Być może nie spodobał się mu adwokat wyznaczony przez sąd.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj