Podsądny na wózku inwalidzkim zaatakował swojego adwokata. Przed poważniejszym uszkodzeniem obrońcy powstrzymało go kopnięcie prądem z paralizatora ochroniarza sądu w Columbus, stanie Ohio. Prąd przepłynął też przez ciało jednego ze strażników, który dotykał agresywnego mężczyznę akurat w chwili, gdy go obezwładniano.
Adwokat z plastrem na zranionej dłoni, strażnik z drżeniem ręki i podsądny z... pończochą na głowie i szmatą na ustach - wszyscy wrócili do sali sądowej kilka minut po zamieszaniu. Żeby zapobiec kolejnemu atakowi, podsądnego skrępowano dodatkowo pasami.
Wendell Hollingsworth stanął przed sądem za kradzież datków z puszek w parafii kościoła Chrystusa Króla w Columbus. Nie wiadomo, dlaczego mężczyzna zaatakował swojego obrońcę. Być może nie spodobał się mu adwokat wyznaczony przez sąd.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|