Według piątkowego sondażu ośrodka Novus dla Szwedzkiego Radia oraz telewizji SVT Partia Robotnicza-Socjaldemokraci może liczyć na 23,5 proc. (w poprzednich wyborach 24,1 proc.), co może się przełożyć na pięć mandatów. Cztery mandaty, czyli o dwa więcej niż w 2014 r., ma szansę zdobyć partia Szwedzcy Demokraci, uzyskując 16,2 proc. Według ekspertów to najlepszy wynik tego ugrupowania w historii i dowód, że staje się ono liderem opozycji w Szwecji.

Na trzecim miejscu jest prounijna liberalno-konserwatywna Umiarkowana Partia Koalicyjna (15,9 proc., trzy mandaty), na czwartej - Chrześcijańscy Demokraci (9,9 proc., dwa mandaty), którzy w kampanii zaostrzyli kurs wobec UE, obiecując Szwedom, że Bruksela będzie miała wpływu na to, co dzieje się w kraju, "jedynie tyle, ile to konieczne".

Kolejne miejsce w sondażu Novus zajmuje koalicjant socjaldemokratów w szwedzkim parlamencie: Partia Ochrony Środowiska-Zieloni (10,7 proc., dwa mandaty), która na finiszu kampanii do PE zyskuje na debacie na temat przeciwdziałania zmianom klimatycznym. Pięć lat temu ugrupowanie to zdobyło jednak 15,4 proc. poparcia i miało czterech przedstawicieli w PE.

Mandaty mają szansę zdobyć jeszcze: Partia Centrum, Partia Lewicy oraz Liberałowie. W przypadku najbardziej prounijnej szwedzkiej partii Liberałowie wynik 5,2 proc., (jeden mandat) to klęska. W poprzednich wyborach do PE partia ta osiągnęła 9,9 proc. W innych sondażach ugrupowanie to nie otrzymuje żadnego mandatu.

W kampanii szwedzkie partie spierały się o kwestie migracyjne, budżet Unii (Szwecja jest płatnikiem netto) oraz sprawy klimatu. Socjaldemokraci przestrzegali przed sukcesem nacjonalistów. Sceptyczna wobec instytucji unijnych partia Szwedzcy Demokraci w związku z chaosem związanym z brexitem zamiast domagać się wyjścia Szwecji z UE, obiecywała reformę UE od wewnątrz. Jest to także jedyne szwedzkie ugrupowanie, które popiera twardą linię rządów w Polsce i na Węgrzech wobec Brukseli oraz sprzeciwia się przymusowej relokacji imigrantów.

Jeśli potwierdzą się wyniki sondażu Novus, w największym stopniu Szwecja zasili grupę Europejskiej Partii Ludowej (siedem mandatów - Umiarkowana Partia Koalicyjna, Chrześcijańscy Demokraci oraz Partia Centrum). Pięć mandatów od szwedzkich socjaldemokratów może trafić do grupy Socjalistów i Demokratów (S&D) w PE.

Cztery mandaty Szwedzkich Demokratów wzmocnią grupę Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), w której dziś zasiada dwóch eurodeputowanych tej partii.

W przypadku opuszczenia Unii przez Wielką Brytanię Szwecji zostanie przydzielony jeden dodatkowy mandat.

Według Novus frekwencja w wyborach wyniesie 53,5 proc. Szwedzi głosują przedterminowo już od dwóch tygodni.