Zanosi się na zaciętą batalię w walce o majątek tenora, bo sprawę do sądu skierują trzy córki Pavarottiego z pierwszego małżeństwa: Lorenza, Cristina i Guliana, które nie mogą się pogodzić z takim podziałem.
Na mocy pierwszego testamentu przypadała im połowa majątku ojca, wynoszącego w rzeczywistości 30-40 milionów euro, a nie dwieście, jak sugerowały media. Z drugiego testamentu, sporządzonego na krótko przed śmiercią śpiewaka, wynika, że w Stanach Zjednoczonych posiadał on nieruchomości i dzieła sztuki o wartości co najmniej 15 milionów euro.
To wszystko odziedziczy teraz Nicoletta. Zaraz po pogrzebie Pavarottiego, Mantovani wyjechała na kilka dni do Nowego Jorku. Prasa podejrzewa, że celem podróży było upewnienie się, czy pozostawiony tam przez tenora majątek jest z punktu amerykańskiego prawa nietykalny i czy rzeczywiście należy tylko i wyłącznie do niej.