Dziennik Gazeta Prawana logo

Merkel i Kramp-Karrenbauer w ogniu krytyki po porażce w Turyngii. "Wizerunek rządu jest fatalny"

29 października 2019, 21:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Angela Merkel
Angela Merkel/PAP/EPA
Kanclerz Niemiec Angela Merkel i szefowa CDU Annegret Kramp-Karrenbauer znalazły się w ogniu krytyki ze strony ważnych chadeckich polityków po porażce partii w niedzielnych wyborach landowych w Turyngii.

Friedrich Merz, były szef frakcji partii chadeckich CDU/CSU w Bundestagu i nieprzejednany rywal Merkel, zaatakował kanclerz wprost. - zażądał Merz w telewizji publicznej ZDF w poniedziałek wieczorem. Jego zdaniem porażka CDU w Turyngii to efekt braku ze strony kanclerz.

Jako przykład podał prowadzoną od miesięcy debatę na temat wprowadzenia emerytury podstawowej dla najmniej zarabiających.- oświadczył polityk, który w grudniu 2018 roku ubiegał się o stanowisko przewodniczącego CDU. Przegrał jednak z Kramp-Karrenbauer, protegowaną Merkel.

- mówi w rozmowie z PAP drezdeński politolog Werner Patzelt. Jego zdaniem Kramp-Karrenbauer zawiodła nadzieje tych wyborców i członków CDU, którzy liczyli, że dokona ona zmiany kursu partii i powróci do jej konserwatywnych, chadeckich korzeni.

Niemiecką kanclerz otwarcie krytykuje też były premier Hesji Roland Koch. W najnowszym numerze miesięcznika "Cicero" zarzuca on szefowej rządu podążanie za sondażami. "Gdyby sondażami kierował się Helmut Kohl, który doprowadził do zjednoczenia Niemiec, nic by nie osiągnął" - pisze Koch. Tymczasem szef młodzieżówki CDU/CSU Junge Union (JU) Tilman Kuban na posiedzeniu zarządu partii otwarcie zakwestionował kompetencje Kramp-Karrenbauer jako potencjalnej kandydatki na kanclerza. Powiedział też, że kwestia przywództwa w CDU jest otwarta.

11 października Kuban doprowadził do przyjęcia przez kierowaną przez JU uchwały, w której domagano się wyłonienia kandydata CDU/CSU na kanclerza w prawyborach. Zostało to powszechnie uznane za uderzenie w szefową partii, która liczyła, że nominację dostanie automatycznie. Partia Lewica zdobyła w niedzielnych wyborach 31 proc. głosów. Na drugim miejscu znalazła się prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) z 23,4 proc. poparcia, na którą głosowało dwa razy więcej wyborców niż pięć lat temu.

Porażkę poniosła CDU, która zajęła dopiero trzecie miejsce. Chadecy otrzymali 21,8 proc. głosów, czyli blisko 12 pkt proc. mniej niż w 2014 roku. Straty poniosła także socjaldemokratyczna SPD, która zdobyła zaledwie 8,2 proc. głosów. Do landtagu weszli też Zieloni (5,2 proc.) i liberałowie z FDP (5 proc.), którzy zaledwie pięcioma głosami przekroczyli próg wyborczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj