Dziennik Gazeta Prawana logo

Pokojowy protest w Hongkongu zakończony zamieszkami. Ujgurzy starli się z policją

22 grudnia 2019, 12:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ujgurzy w maskach
Ujgurzy w maskach/PAP
Oddziały prewencji policji rozpędziły w niedzielę tłum w centrum dzielnicy finansowej Hongkongu. Do starć doszło, gdy policja zaczęła usuwać uczestników pokojowego wiecu poparcia dla Ujgurów, muzułmańskiej grupy etnicznej z Sinciangu w Chinach kontynentalnych.

Kilkudziesięciu policjantów stawiło czoło protestującym, którzy rzucali w nich szklanymi butelkami i kamieniami - podała agencja Reutera.

Wcześniej po południu czasu lokalnego ponad 1000 osób zebrało się na pokojowej manifestacji solidarności z mniejszością ujgurską, mieszkającą w prowincji Sinciang w północno-zachodnich Chinach. Uczestnicy wiecu wymachiwali ujgurskimi flagami.

W tłumie znalazły się młode i starsze osoby, ubrane na czarno i z maskami na twarzach w celu ochrony tożsamości. Nieśli transparenty z napisami: "Wolni Ujgurzy, Wolny Hongkong" i "Fałszywa

Przed kilkoma dniami państwowa telewizja chińska CCTV odwołała transmisję meczu angielskiej ekstraklasy między Arsenalem Londyn a Manchesterem City w związku z poparciem, jakiego niemiecki piłkarz tureckiego pochodzenia, zawodnik Arsenalu, Mesut Oezil, udzielił na Twitterze Ujgurom. Oezil potępił władze Chin za prześladowania tej mniejszości muzułmańskiej, skrytykował także wyznawców islamu za milczenie w tej sprawie.

W Sinciangu od lat panują napięte stosunki między muzułmańskimi Ujgurami, posługujących się językiem z tureckiej grupy językowej, a chińską ludnością napływową. Ujgurzy twierdzą, że są dyskryminowani przez władze chińskie, skarżą się na prześladowania kulturalne i religijne. Pekin zarzuca ugrupowaniom ujgurskim dążenia separatystyczne i terroryzm.

Zdaniem wielu międzynarodowych obserwatorów chiński rząd nasilił w ostatnich latach represje wobec Ujgurów, mające ich zmusić do lojalności i uległości wobec komunistycznych władz w Pekinie. Eksperci ONZ zwracali uwagę na wiarygodne doniesienia o nawet milionie Ujgurów i innych muzułmanów przetrzymywanych w Sinciangu w obozach internowania.

Chiński rząd stanowczo odrzuca międzynarodową krytykę dotyczącą traktowania Ujgurów. Władze określają obozy w Sinciangu mianem "ośrodków kształcenia zawodowego" i utrzymują, że kampania nadzoru jest konieczna, by uchronić ten region przed terroryzmem, separatyzmem i islamskim radykalizmem.

Obecnie w Hongkongu od ponad pół roku trwają antyrządowe protesty, których uczestnicy domagają się demokratycznych wyborów i zarzucają rządowi centralnemu ChRL ograniczanie autonomii ich regionu. Władze w Pekinie oskarżały "obce siły", w tym Wielką Brytanię i USA, o podsycanie niepokojów w Hongkongu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj