Na swoim koncie na Twitterze Borrell w sobotę przeprosił osoby dotknięte jego słowami o "syndromie Grety", nawiązującymi do 17-letniej aktywistki proekologicznej Grety Thunberg, nieformalnej liderki marszów na rzecz klimatu.

Reklama

“Wracam właśnie z podróży do USA i chciałbym przeprosić osoby dotknięte moją niewłaściwą opinią na temat ważnego ruchu młodzieżowego walczącego ze zmianami klimatycznymi” - napisał szef unijnej dyplomacji.

Zapewnił, że organizacje te mogą liczyć na jego całkowite poparcie. “Te młodzieżowe ruchy inspirują polityków oraz społeczeństwa” - dodał były szef MSZ Hiszpanii.

W drugiej wiadomości opublikowanej na Twitterze Borrell zaznaczył, że należy być jednak świadomym “kosztów ekonomicznych i społecznych”, jakie będzie niosło wdrażanie w życie tzw. mechanizmu sprawiedliwiej transformacji, którym KE chce wspomóc zmianę modelu energetycznego.

Jak przypomina dziennik “La Vanguardia”, wypowiedź Borrella, byłego szefa hiszpańskiego MSZ, padła dwa dni wcześniej podczas prezentacji książki hiszpańskiego eurodeputowanego Jose Garcii Margallo w Brukseli, na którą został zaproszony szef unijnej dyplomacji.

Borrell powiedział w trakcie spotkania, że dostrzega wśród europejskiej młodzieży tzw. syndrom Grety, polegającego na nadmiernym i nieświadomym konsekwencji zaangażowaniu w walkę ze zmianami klimatycznymi.

W wypowiedzi na temat 17-letniej aktywistki proekologicznej Grety Thunberg, inicjatorki młodzieżowych marszów na rzecz obrony klimatu, część komentatorów dopatruje się złośliwości ze strony Borrella, nawiązującej do stwierdzonego u Szwedki zespołu Aspergera i ADHD.

- Chciałbym wiedzieć, czy młodzi manifestanci w Berlinie mają świadomość, co oznaczają te postanowienia (KE w sprawie klimatu – PAP) i czy są gotowi na obniżenie swojego poziomu życia, aby udzielać dotacji polskim górnikom - powiedział Borrell.

Uwagę Borrella pod adresem młodych aktywistów skrytykowała hiszpańska minister środowiska Teresa Ribera, apelując “o większy szacunek dla młodzieży angażującej się w działania przeciwko zmianom klimatycznym”.

“La Vanguardia” podkreśla z kolei, że do wypowiedzi Borrella negatywnie ustosunkowała się już Komisja Europejska, a jej rzecznik Eric Mamer powiedział, żesyndrom Grety nie jest patologią”.

Liberalny dziennik “El Confidencial” słowa Borrella określa mianem “sabotowania” przez niego polityki Komisji Europejskiej. Wskazuje, że były szef MSZ Hiszpanii swoją wypowiedzią podważył jeden z głównych filarów działań KE kierowanej przez Ursulę von der Leyen. Gazeta twierdzi, że opinia 72-letniego Borrella uwidacznia dystans dzielący brukselskie elity od młodych Europejczyków.

“Jednym z największych problemów Unii Europejskiej jest jej odseparowanie od młodych ludzi. Jej przywódcy, czasem bardzo zaawansowani wiekiem, komplikują te relacje” - podsumował “El Confidencial”.