Jens Holm i Hakan Svenneling z Partii Lewicy powiedzieli, że 17-letnia Thunberg "ciężko pracowała na to, żeby zmusić polityków do otwarcia oczu na kryzys klimatyczny", a działanie w kierunku zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych i przestrzegania porozumienia paryskiego jest działaniem na rzecz pokoju.

Reklama

W 2019 roku zgłosili Thunberg do Pokojowej Nagrody Nobla politycy norweskiej Socjalistycznej Partii Lewicy.

W tym roku zgłoszenia były przyjmowane do 1 lutego. Norweski Komitet Noblowski nie komentuje publicznie nominacji. Nazwiska kandydatów oraz nazwy organizacji pozostają tajne przez 50 lat. Zwykle ujawniają je jednak osoby zgłaszające swoich faworytów.

Thunberg zapoczątkowała inicjatywę szkolnych strajków nazywanych Piątkami dla Przyszłości (Fridays for Future), jest też inicjatorką globalnego ruchu "Młodzież dla klimatu”. Przemawiała także podczas szczytów klimatycznych ONZ COP24 w Katowicach i COP25 w Madrycie.

W 2019 roku Szwedka otrzymała tzw. alternatywnego Nobla, czyli nagrodę Right Livelihood Award. Jak uzasadniła fundacja Right Livelihood, Thunberg "dała głos pokoleniu, które będzie musiało ponieść konsekwencje naszej politycznej niezdolności do powstrzymania zmian klimatu".

Uważamy, że Greta Thunberg wykonuje niesamowitą pracę i zasługuje na docenienie, ale byłoby lepiej dla niej, gdyby uszanowano oryginalną wolę Alfreda Nobla - ocenia norweski prawnik Fredrik S. Heffermehl, autor książki "Wola Nobla" i założyciel NPPW.

Wtóruje mu związany z tą inicjatywą Szwed Tomas Magnusson, były prezes organizacji Międzynarodowe Biuro Pokoju w Genewie. Wiele nominacji do Pokojowej Nagrody Nobla dotyczy ochrony środowiska, ale takie dokonania nie mają związku z wizjonerską ideą fundatora nagrody. Można sobie za to wyobrazić, że globalna demilitaryzacja może przyczynić się do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych - dodaje Magnusson.

W przesłanej PAP przez NPPW liście "kandydatów do Pokojowej Nagrody Nobla, którzy wnieśli wkład na rzecz rozbrojenia, jakiego życzył sobie Alfred Nobel", wskazano m.in. Klausa Schlichtmanna i Ikuro Anzai z Japonii. Ich wysiłki, według działaczy NPPW, mające na celu wzmocnienie pozycji Rady Bezpieczeństwa ONZ są bliskie "braterstwu narodów", o których w testamencie wspomina fundator nagrody.

Wśród innych kandydatów eksperci z NPPW wymienili m.in. mającego 100 lat prokuratora procesów norymberskich w 1945 roku Bena Ferencza (USA), a także demaskatorów, „którzy sprzeciwili się niewłaściwemu użyciu siły wojskowej" Edwarda Snowdena (USA) czy Juliana Assange'a (Australia).

Z końcem stycznia minął termin zgłaszania kandydatur do Pokojowej Nagrody Nobla. Jak poinformowała PAP Kirstin B. Asdal z Norweskiego Instytutu Noblowskiego, liczba nominacji, jakie w tym roku wpłynęły do Norweskiego Komitetu Noblowskiego zostanie podana na początku marca, po ich formalnym zaakceptowaniu przez to gremium. Na ogół napływa ponad 200 propozycji.

Nazwiska kandydatur lub nominowanych organizacji działających na rzecz pokoju pozostają tajne przez 50 lat. Zwykle ujawniają je jednak osoby zgłaszające swoich faworytów, m.in. członkowie parlamentów narodowych.

Laureat Pokojowej Nagrody Nobla tradycyjnie zostanie ogłoszony na początku października w Oslo.

Fredrik S. Heffermehl w swojej książce "Wola Nobla" dowodzi, że po II wojnie światowej mniej niż połowa laureatów została wybrana zgodnie z testamentem Alfreda Nobla. Wśród "niewłaściwych laureatów" norweski prawnik wymienia m.in. Matkę Teresę z Kalkuty, Lecha Wałęsę, Ala Gore'a czy Baracka Obamę, gdyż "nie działali oni na rzecz rozbrojenia i przeciwdziałania konfliktom zbrojnym".

Reklama