Dziennik Gazeta Prawana logo

Broń jądrowa w Polsce? Rosja: To zdestabilizuje bezpieczeństwo w Europie

18 maja 2020, 11:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polska, mapa, Warszawa, miasto, geografia, kraj, państwo, pinezka, stolica. / fot. Shutterstock
<p>Polska, mapa, Warszawa, miasto, geografia, kraj, państwo, pinezka, stolica. / fot. Shutterstock</p>/shutterstock
Rozmieszczenie w Polsce amerykańskiej broni jądrowej oznaczałoby eskalację napięć i destabilizację bezpieczeństwa w Europie, jak również naruszenie zapisów Aktu Stanowiącego Rosja-NATO - ocenia w poniedziałek rządowy dziennik "Rossijskaja Gazieta".

 - ocenia "RG", komentując piątkową wypowiedź ambasador USA w Warszawie Georgette Mosbacher.

Powołując się na publikacje polskich mediów, dziennik zaznacza, że w Warszawie do wypowiedzi ambasador USA "odniesiono się ostrożnie". Tym niemniej, "RG" wyraża przekonanie, że "amerykańscy dyplomaci zaczęli przygotowywać opinię publiczną w Europie do możliwości przerzucenia taktycznej broni jądrowej USA z Niemiec do Polski".

W sprawie tej - zdaniem gazety - rozpoczęła się "kampania informacyjna", której celem jest "zamknięcie ust przeciwnikom amerykańskiej broni jądrowej w Niemczech i zapewnienie sobie poparcia Warszawy". Polskę rosyjski komentator nazywa "superlojalnym sojusznikiem Waszyngtonu na >wschodniej flance<".

"USA nie mogą nie zdawać sobie sprawy, jaką reakcję w Moskwie wywoła przerzucenie do Polski amerykańskiej taktycznej broni jądrowej. Chodzi nie tylko o to, że tego rodzaju krok byłby bardzo poważnym naruszeniem Aktu Stanowiącego Rosja-NATO z 1997 roku i bez wątpienia, utrudniłby dialog rosyjsko-amerykański na temat przedłużenia wygasającego w lutym 2021 roku układu >nowy START<. Ewentualne przechowywanie w Polsce bomb atomowych B-61 w zasadniczy sposób zdestabilizuje bezpieczeństwo w Europie" - ocenia "Rossijskaja Gazieta".

Mosbacher napisała 15 maja na Twitterze, że "jeśli Niemcy chcą zmniejszyć potencjał nuklearny i osłabić NATO, to być może Polska - która rzetelnie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, rozumie ryzyka i leży na wschodniej flance NATO - mogłaby przyjąć ten potencjał i u siebie".

W maju w Niemczech odżyła debata nad udziałem Niemiec w natowskim programie nuclear sharing – udostępniania broni jądrowej w ramach Sojuszu. Na początku miesiąca przewodniczący frakcji SPD w Bundestagu Rolf Mützenich opowiedział się za wycofaniem amerykańskiej broni jądrowej z Niemiec i za rezygnacją RFN z udziału w tym programie, zakładającym przenoszenie amerykańskich bomb jądrowych przez samoloty innych państw sojuszniczych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj