Rozporządzenie wykonawcze Trump podpisał w trakcie trwających od kilku tygodni w USA protestów wywołanych zabiciem przez policję w Minneapolis Afroamerykanina George'a Floyda. Jednym z głównych postulatów demonstrujących jest zaprzestanie finansowania policji.

Reklama

Prezydent stwierdził, że nie zgadza się na taki krok. Amerykanie chcą prawa i porządku - powiedział podczas ceremonii podpisania rozporządzenia w Ogrodzie Różanym Białego Domu. W obecności funkcjonariuszy Trump podkreślił, że obywatele USA zdają sobie sprawę, że "bez policji panuje chaos".

Równocześnie prezydent Stanów Zjednoczonych przekazał kondolencje rodzinom zabitych przez amerykańską policję. Wyraził przekonanie, że ich ofiara nie pójdzie na marne, i zaapelował o sprawiedliwość.

Obniżenie poziomu przestępczości oraz podwyższenie standardów to nie dwa przeciwstawne cele - powiedział Trump.

Prezydenckie rozporządzenie zachęca policję do przyjęcia najnowszych standardów dotyczących użycia siły. Ma zabezpieczać przed rekrutacją do tej służby bez odpowiedniej weryfikacji. Przewiduje również utworzenie bazy danych z informacjami o policjantach, na których złożono skargi dotyczące nadmiernego użycia przemocy.

Rozporządzenie zakazuje również podduszania osób zatrzymanych przez policjantów, o ile życie funkcjonariuszy nie jest zagrożone. Agencja Associated Press zauważa, że znaczna część lokalnych departamentów policji w USA już zakazała takiego sposobu obezwładniania aresztowanych.

Nad projektem ustawy dotyczącej reformy policji kontrolowana przez Demokratów Izba Reprezentantów ma głosować jeszcze w czerwcu.

Zgodnie z badaniami dla telewizji ABC News 64 proc. Amerykanów sprzeciwia się zaprzestaniu finansowania policji. Wśród Afroamerykanów opowiadający się za tym krokiem stanowią jednak większość. Jednocześnie - jak wynika z sondażu dla radia NPR - 67 proc. obywateli USA uważa, że polityka Trumpa w trakcie antypolicyjnych protestów po zabiciu Floyda przyczyniła się do zwiększenia napięć międzyrasowych w USA.