Dziennik Gazeta Prawana logo

Mocne oskarżenia Bidena wobec Trumpa. "Spanikował. Wirus był dla niego za duży"

22 września 2020, 06:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Joe Biden
<p>Joe Biden</p>/ShutterStock
Kandydat Demokratów na prezydenta Joe Biden odwiedził w poniedziałek odlewnię aluminium w Wisconsin. Oskarżył ubierającego się o reelekcję prezydenta Donalda Trumpa o panikę w obliczu epidemii i przedstawiał się jako osoba znająca problemy robotników.

W Wisconsin, jednym z kluczowych wyborczo stanów w nadchodzącym głosowaniu, od kilku dni wzrasta liczba wykrywanych w ciągu doby przypadków zakażenia koronawirusem. Postulujący obowiązkowe zakładanie maseczek w miejscach publicznych Biden, krytykował w odlewni swojego kampanijnego rywala za sposób radzenia sobie z epidemią.

 - stwierdził.

Zauważając, że na Covid-19 zmarło już 200 tys. Amerykanów, Biden wyraził zaniepokojenie, że czołowi politycy Republikanów nie poświęcają wystarczającej uwagi epidemii. - ostrzegł.

Były wiceprezydent w przemówieniu przedstawiał siebie jako kandydata popieranego przez związki zawodowe oraz robotników. Przyznał, że Demokraci muszą zrobić więcej, by odzyskać tysiące swoich byłych zwolenników, którzy w 2016 roku zagłosowali na Trumpa.

 - zwracał się do wyborców Trumpa sprzed czterech lat.  - powiedział.

Odlewnia aluminium w Manitowoc, ok. 100 kilometrów na północ od Milwaukee, była celem drugiej już podróży kandydata Demokratów do Wisconsin w ostatnich tygodniach. Na początku września Biden odwiedził Kenoshę, gdzie policja pod koniec sierpnia postrzeliła Afroamerykanina Jacoba Blake'a, co wywołało protesty i zamieszki w tym mieście.

Po wyborach w 2016 roku Demokraci mierzyli się z zarzutami, że nie poświęcili w kampanii wystarczającej uwagi stanom Środkowego Zachodu z liczną klasą robotniczą. Wśród nich jest Wisconsin, Michigan i Ohio - we wszystkich z tych trzech stanów przed czterema laty zwyciężył Trump. W hrabstwie, w którym przemawiał w poniedziałek Biden w 2016 roku obecny prezydent wygrał z przewagą ponad 21 punktów procentowych.

Biden, który w poprzednim tygodniu odwiedził m.in. Scraton w Pensylwanii, we wrześniu zdynamizował kampanię. Do końca sierpnia była ona prowadzona niemal wyłącznie wirtualnie. Budziło to niepokój części sztabowców Partii Demokratycznej, którzy wzywali swojego kandydata do częstszych wyjazdów poza rodzinne Wilmington w stanie Delaware.

Trump - mimo epidemii koronawirusa - wznowił swoje wiece, które często odbywają się na płytach lotniska i są tłumnie odwiedzane przez jego zwolenników. Tylko w tym tygodniu kandydat Republikanów odbędzie ich pięć.

Na poniedziałkowym wiecu w Swanton w Ohio przywódca USA nazwał Bidena "zatwardziałym globalistą", oceniając że wybór w głosowaniu 3 listopada "będzie bardzo prosty". Demokratom zarzucił radykalizm. - stwierdził.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj