W środę odbyła się niezapowiedziana i tajna inauguracja Łukaszenki. O złożeniu przez niego przysięgi media państwowe poinformowały po fakcie.

Reklama

Cichanouska: Tak zwana inauguracja Łukaszenki to farsa

Dziś w tajemnicy przed narodem Łukaszenka podjął próbę przeprowadzenia własnej inauguracji - wskazała białoruska opozycjonistka Swiatłana Cichanouska na nagraniu zamieszczonym w serwisie Telegram.

Według niej doprowadziło to do tego, że "poprzednie pełnomocnictwa zakończyły się, a nowego mandatu naród mu nie przyznał".

Ta tak zwana inauguracja to oczywiście farsa. W rzeczywistości dzisiaj Łukaszenka przeszedł na emeryturę - oceniła.

Cichanosuka oceniła, iż oznacza to, że rozkazy wydane przez Łukaszenkę strukturom siłowym są nieprawomocne i nie podlegają wykonaniu.

Ja, Swiatłana Cichanouska, jestem jedynym liderem wybranym przez białoruski naród - dodała.

Przypomniała, że dwa dni temu zakończyła wizytę w Brukseli, i zaznaczyła, że kraje Europy wspierają białoruski naród w żądaniu zaprzestania przemocy, uwolnienia więźniów politycznych i przeprowadzenia nowych uczciwych i przejrzystych wyborów.

Szef MSZ Słowacji: Łukaszenka nie ma legitymacji do rządzenia krajem

Minister spraw zagranicznych Słowacji Ivan Korczok oświadczył w środę na Twitterze, że Alaksandr Łukaszenka nie ma legitymacji do rządzenia krajem. Słowacja stoi po stronie obywateli Białorusi – napisał minister.

Wpis Korczoka jest reakcją na środową informację z Mińska o "inauguracji" Łukaszenki.

Według szefa słowackiej dyplomacji Łukaszenka jest odpowiedzialny za przeprowadzenie na Białorusi wyborów, które nie były wolne, ani uczciwe.

"Alaksandr Łukaszenka po dzisiejszej inauguracji nie ma legitymacji do rządzenia swoim krajem. Odpowiada za wybory prezydenckie, które nie były ani wolne, ani uczciwe. Słowacja jest po stronie obywateli Białorusi” – napisał Korczok.

Prezydent Litwy: Nie uznajemy Łukaszenki za prawowitego przywódcę Białorusi

Reklama

Litwa nie uznaje Alaksandra Łukaszenki za prawowitego przywódcę Białorusi, a ceremonia inauguracji w Mińsku nie zmienia tej sytuacji - powiedział w środę prezydent Gitanas Nauseda.

Wybory 9 sierpnia na Białorusi nie były wolne, uczciwe i demokratyczne - powiedział Nauseda, odnosząc się do środowej ceremonii zaprzysiężenia Łukaszenki. Dodał, że "ani tajne, ani pompatyczne ceremonie nie zaprzeczą temu bezspornemu faktowi i nie stworzą iluzji legitymizacji”.

Opowiadamy się za nowymi demokratycznymi wyborami prezydenckimi (na Białorusi) z udziałem międzynarodowych obserwatorów - dodał prezydent Litwy.Minister spraw zagranicznych Linas Linkeviczius oznajmił, że po tajnej inauguracji w Mińsku Łukaszenkę można nazwać byłym prezydentem Białorusi nie tylko w sensie politycznym, ale także prawnym.Zdaniem szefa litewskiej dyplomacji Łukaszenka, który złożył przysięgę na niezapowiedzianej ceremonii, stara się imitować „to, czego nie ma w rzeczywistości”, co przyczynia się do represji władz wobec ludności.Według Linkevicziusa ta inauguracja Łukaszenki nie poprawia sytuacji w kraju i "jest godna ubolewania”.Z Wilna Aleksandra Akińczo

Szef MSZ Czech: Inauguracja Łukaszenki jest nieprawomocna

Minister spraw zagranicznych Czech Tomasz Petrziczek napisał w środę na Twitterze, że inauguracja Alaksandra Łukaszenki jest nieprawomocna, ponieważ wybory nie były ani wolne, ani uczciwe. "Białorusini zasługują na wolność” – dodał.

"Wybory na Białorusi nie były wolne i uczciwe. Dlatego ich wyniki są niezgodne z prawem i dzisiejsza inauguracja Alaksandra Łukaszenki nie jest uzasadniona. Białoruskie społeczeństwo obywatelskie ma pełne poparcie Republiki Czeskiej. Białorusini zasługują na wolność”- napisał szef czeskiej dyplomacji.

Agencja CTK, informując o wpisie ministra, przypomniała, że Unia Europejska uważa wyniki wyborów za sfałszowane i nie uznaje wyboru Łukaszenki.