Dziennik Gazeta Prawana logo

Nominacje współpracowników Bidena. "Kommiersant": Są plusy dla Rosji

24 listopada 2020, 09:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Joe Biden
<p>Joe Biden</p>/ShutterStock
Jakie plusy w nominacjach przyszłych współpracowników Joe Bidena jako nowego prezydenta USA widzi "Kommiersant"? - To osoby, które nie budzą silnej negatywnej reakcji w Moskwie, i w ich mianowaniu są plusy dla Rosji - pisze we wtorek gazeta, komentując nominacje Antony'ego Blinkena i Jake'a Sullivana.

Moskiewski dziennik podkreśla, że wśród nominacji na kluczowe urzędy w administracji Bidena, które zostaną oficjalnie ogłoszone we wtorek, nie znalazło się nazwisko Susan Rice, co "wiele osób w Moskwie przyjęło z ulgą". Jeden z urzędników rosyjskich powiedział gazecie, że "Rosja nie oczekuje specjalnie niczego dobrego od nowej administracji USA, ale gdyby trzeba było mieć do czynienia z Susan Rice, to byłby to zupełny koszmar".

 - zauważa "Kommiersant".  - powiedziało dziennikowi źródło w rosyjskich strukturach państwowych.

"W 2020 roku politycy rosyjscy są ostrożniejsi w ocenach"

Gazeta zwraca przy tym uwagę na wywiad Blinkena dla telewizji PBS z 2017 roku, w którym mówił on o Rosji. Oświadczył on wtedy, że prezydent Władimir Putin "zbudował system kleptokracji", nazwał też Putina kłamcą. Blinken mówił także w wywiadzie, że władze Rosji uznały, że nie mogą nawiązać wzajemnie korzystnych relacji z Zachodem i możliwa jest tylko konkurencja lub konfrontacja.

"Izwiestija" prognozują, powołując się na ekspertów, że "nowa ekipa w Waszyngtonie okaże się bardziej tradycyjna i profesjonalna niż pod rządami Donalda Trumpa". Zdaniem dziennika relacji rosyjsko-amerykańskich raczej nie czeka odnowa, ale też "można znaleźć w tym plusy". Przez ostatnie lata na politykę Moskwy wpływały bowiem "iluzje o tym, że Donald Trump chce zaprzyjaźnić się" z Rosją - ocenia dziennik.

"Jeśli w 2016 roku wygrana Trumpa (w wyborach prezydenckich w USA) zakończyła się życzliwymi oklaskami deputowanych Dumy Państwowej (niższej izby parlamentu Rosji) na sali obrad, to w 2020 roku politycy rosyjscy są ostrożniejsi w ocenach i nie spieszą się z prognozami dotyczącymi przyszłości relacji Moskwy i Waszyngtonu" - konkluduje dziennik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj