Sprawa dotyczy skandalu finansowego dotyczącego spółek związanych z premierem Czech. Babisz kontroluje jedną z największych firm w swoim kraju, Agrofert. To konglomerat zrzeszający ponad 230 przedsiębiorstw zatrudniających ponad 34 tys. osób. Od lutego 2017 r. pobiera ona dotacje unijne. Audyt Komisji Europejskiej uznał, że było to nieprawidłowe. Babisz jako premier ma możliwość wpływania na alokację środków unijnych w Czechach.

Reklama

Sprawą zajął się Parlament Europejski. Przy 505 głosach za, 30 przeciw i 155 wstrzymujących się przyjął rezolucję, w której wyraził ubolewanie z powodu podjętych w marcu 2020 r. przez czeski rząd prób zalegalizowania konfliktu interesów premiera Babisza "za pomocą ad hoc uchwalonych przepisów". Posłowie są również "głęboko zaniepokojeni presją polityczną na niezależne czeskie media".

Parlament wezwał Komisję Europejską do "zidentyfikowania naruszeń praworządności oraz, w przypadku potwierdzenia (...), uruchomienia w odpowiednim czasie mechanizmu ochrony budżetu Unii”.

Większość, europosłów grupy Odnowić Europę, która zrzesza europosłów należących do partii prezydenta Francji Emmanuela Macrona, wstrzymała się od głosu. To dlatego, że czescy europosłowie Babisza wchodzą w PE w skład tej frakcji.

Na ten fakt zareagowała Europejskiej Partia Ludowa, największa frakcja w PE.

Panie Macron, czas na rozmowę! Mówisz, że walczysz o praworządność w Europie. Ale w rzeczywistości chronisz swojego kumpla Babisza, który ją narusza. Dzisiaj większości grupy Odnowić Europę zabrakło odwagi, by głośno i wyraźnie powiedzieć – rządy prawa są podstawą wartości UE - napisała Europejska Partia Ludowa na Twitterze.

Rezolucja

W przyjętej rezolucji europosłowie uważają za niedopuszczalne, że czeski premier nadal bierze udział w negocjacjach w sprawie unijnych programów finansowania, a jednocześnie nadal otrzymuje unijne płatności rolne za pośrednictwem spółek należących do jego grupy Agrofert.

Nalegają, aby sytuacja konfliktu interesów została w pełni rozwiązana, albo poprzez zapewnienie, że Babisz nie ma już żadnych interesów gospodarczych w grupie Agrofert, albo przez nieprzyznawanie finansowania unijnego jego przedsiębiorstwom. Inną opcją byłoby zagwarantowanie, że on lub inni członkowie jego rządu całkowicie powstrzymają się od podejmowania przez UE decyzji, które mogą bezpośrednio lub pośrednio dotyczyć interesów grupy Agrofert.

Podkreślają też, że „czescy obywatele i podatnicy nie powinni płacić ani ponosić żadnych konsekwencji wynikających z konfliktu interesów premiera Babisza” i domagają się, aby spółki z grupy Agrofert spłaciły wszelkie bezprawnie otrzymane dotacje z unijnych lub czeskich budżetów krajowych.