- Widzę, że społeczeństwo stopniowo staje się coraz bardziej nastawione na odwoływanie się do ras - zaalarmował Macron, oceniając, że "logika ta niszczy wszystko", ponieważ "każdy odnosi się do swojej tożsamości".

Reklama

Kumulacja dyskryminacji?

- Jestem po stronie uniwersalizmu. Nie rozpoznaję siebie w walce, w której każdy odnosi się do swojej tożsamości lub swojego partykularyzmu – dodał szef państwa, potępiając kumulację dyskryminacji w przypadku przynależności do kilku mniejszości.

Według Macrona "trudności społeczne są ustrukturyzowane nie tylko przez płeć i kolor skóry, ale także przez nierówności społeczne".

- Mógłbym przedstawić młodych białych mężczyzn, którzy nazywają się - na przykład - Kevin, mieszkają w Amiens lub Saint-Quentin i którzy z różnych powodów mają ogromne trudności ze znalezieniem pracy - zauważył prezydent.

Walka z przemocą wobec kobiet

Macron opowiedział się również za walką z przemocą wobec kobiet i szerszym stosowaniem bransoletek elektronicznych dla sprawców przemocy domowej. Prezydent zapowiedział stworzenie grupy obrończyń praw kobiet, które będą promować równouprawnienie, zachowanie wolne od przemocy oraz edukację dziewcząt.

Prezydent także wyraził sprzeciw wobec możliwości opóźnienia z przyczyn proceduralnych do 16 tygodni dokonywania aborcji, uznając opóźnienie za "traumatyczne". Każdego roku od 4 tys. do 5 tys. kobiet wyjeżdża za granicę, aby wykonać aborcję jest to oznaka porażki naszej opieki zdrowotnej – uważa Macron.

Szef państwa obiecał badania na obecność i lepsze leczenia endometriozy, przewlekłej choroby związanej z menstruacją, która dotyka co dziesiątą kobietę.