Dziennik Gazeta Prawana logo

"Węgry pozostaną w UE, dopóki ta się nie rozpadnie"

8 lipca 2021, 12:26
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Węgry
<p>Węgry</p>/ShutterStock
"Węgry pozostaną w Unii Europejskiej, dopóki ta się nie rozpadnie" – oświadczył szef parlamentu Węgier Laszlo Koever w wywiadzie dla tygodnika "Mandiner", który ukazał się w czwartek. Wyraził też przekonanie, że nastąpi renesans unijnej prawicy.

– ocenił Koever.

Podkreślił przy tym, że nie kibicuje rozpadowi UE i nie wiadomo, czy to, co nastąpi później, będzie dla Węgier lepsze. Unia – w jego ocenie – jest od stuleci tworem umożliwiającym najlepszą realizację węgierskich interesów narodowych i największe pole manewru, chociaż "w coraz mniejszym stopniu, gdyż coraz agresywniej i szybciej próbują ją przeistoczyć w coś na kształt atlantyckiego imperium".

Renesans unijnej prawicy

Jednocześnie Koever wyraził przekonanie, że po następnych lub jeszcze kolejnych wyborach nastąpi renesans unijnej prawicy, co wpłynie nie tylko na instytucje europejskie, ale także na cały klimat polityczny.

Ocenił np., że prawica przejmie władzę we Włoszech pod przywództwem szefowej Braci Włochów Giorgii Meloni lub szefa Ligi Matteo Salviniego, przez co "zmieni się rozkład sił także na szczeblu europejskim". W jego przekonaniu to samo może stać się we Francji, gdyż zaostrza się tam rywalizacja miedzy centrum i „stojącymi za nim” siłami lewicowo-liberalnymi a radykalną prawicą narodową i możliwe, że "odradzająca się tradycyjna centroprawica będzie śmiała się jako ostatnia".

Pytany o kontrowersje wokół planowanej budowy w Budapeszcie oddziału chińskiego Uniwersytetu Fudan, Koever wyraził przekonanie, że była to słuszna decyzja.

Zarzucił przy tym krajom, które krytykują ten krok, że podczas gdy wyrażają obawy o bezpieczeństwo Europy z uwagi na ryzyko wzrostu chińskich wpływów, to ich własna współpraca gospodarczo-handlowa z Chinami dynamicznie rośnie. „Nie chcą, żebyśmy bez ich pozwolenia robili to, co im samym wolno” – oświadczył.

– oznajmił Koever, podając przykład m.in. rozbiorów Polski. I dodał:

Wybory parlamentarne

Odnosząc się do wyborów parlamentarnych na Węgrzech w 2022 r., szef parlamentu powiedział, że "trzeba być gotowym na wszystko".  – oznajmił, dodając, że na Węgrzech są i będą obecne "służby określane trzyliterowymi skrótami".

Pytany, czy po 12 latach rządzenia Fideszowi, który wygrywał wszystkie wybory parlamentarne od 2010 r., nie przydałoby się przejść do roli opozycji, odparł, że "Fideszowi – w ramach odpoczynku – może tak, ale krajowi na pewno nie".

Zarzucił przy tym zjednoczonej opozycji, że nie ma żadnego pojęcia o rządzeniu, a w dodatku składa się z sił, których wypowiedzi stoją ze sobą w ostrej sprzeczności. – podsumował.

Koevera zapytano też o to, co ewentualny kolejny rząd Fideszu powinien zrobić inaczej. Odpowiedział, że w każdej kadencji pojawiają się inne wyzwania, jak choćby kryzys migracyjny w 2015 r. czy teraz pandemia. – powiedział.

Odniósł się też do krytykowanej m.in. przez Komisję Europejską ustawy o ochronie dzieci. Powiedział, że to "jedna z najważniejszych ustaw ostatnich 12 lat" i jest z niej zadowolony. O rządach Fideszu powiedział zaś, że to „jedna z najbardziej udanych dekad w historii Węgier, podczas gdy świat wokół nas zaczyna się rozpadać”. – dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj