- stwierdza tygodnik.
Berlin tymczasem robi to, co wszystkie rządy Niemiec robią od 20 lat - - uważa "Die Zeit". - przypomina „Die Zeit”.
"Talibowie są zwycięzcami w tej wojnie"
Talibowie są zwycięzcami w tej wojnie i to oni dyktują warunki, ale mimo to. Oczywiście Niemcy nie są jedynym krajem, który utrzymywał swoje "afgańskie złudzenia". W podobnej sytuacji są Stany Zjednoczone, które jeszcze na krótko przed dojściem talibów do władzy mówiły o . W ciągu kilku dni – podsumowuje "Die Zeit".
Nawet ta ostatnia porażka nie zmieniła podejścia rządu RFN. Zapowiedział on wraz z krajami UE, że wypłaty pomocy humanitarnej dla Afganistanu będą dokonywane tylko wtedy, gdy talibowie będą przestrzegać praw człowieka, demokracji i rządów prawa. - podkreśla "Die Zeit". - ironizuje "Die Zeit".
"Potrzebują pieniędzy, ale w tym momencie nie są zależni"
Talibowie potrzebują pieniędzy, ale w tym momencie nie są zależni ani od pieniędzy europejskich, ani niemieckich - mają teraz innych, wypłacalnych partnerów, np. emirat Kataru. Także Chiny.
- podkreśla "Die Zeit" i dodaje: "Talibowie doskonale o tym wiedzą, dlatego robią kroki w kierunku Berlina. Słusznie podejrzewają, że jest to siedziba politycznego oportunizmu. (…) Rzecznik talibów już zapowiedział, że chcą oni założyć ambasadę w Niemczech, a pani kanclerz będzie mile widziana i serdecznie przyjęta w Kabulu"